2006/03/28

Nowe ceny w Centalnym Archiwum Wojskowym?


Pod koniec ubiegłego roku (25.X.2005) niepostrzeżenie pojawiło się dosyć ważne rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie sposobu i trybu udostępniania materiałów archiwalnych znajdujących się w archiwach wyodrębnionych, podporządkowanych Ministerstwu Obrony Narodowej itd. Czyli jak rozumiem chodzi tu między innymi o Centralne Archiwum Wojskowe.


Rozporządzenie posiada załącznik z cenami, jakie archiwa zobowiązane są pobierać za reprodukcje. Jest to o tyle istotne że rozporządzenie nie daje możliwości stosowania mnożników które dotychczas ruinowały zamawiających. Np. za reprodukcję materiałów z okresu międzywojennego doliczano 50% wyjściowej ceny.



Kserokopia A4 kosztować ma 2 zł. Na ostatniej fakturze z CAW liczono mi 3,3 zł. za kartkę. To spora obniżka, szczególnie że większość zamawianych materiałów to właśnie ksera. Niepokojąco wysokie natomiast wydają się być ceny zaproponowane za usługę skanowania.


Zobaczymy jak rozporządzenie wpłynie na praktykę. Na stronie Centralnego Archiwum Wojskowego wciąż widnieje stary cennik aktualizowany 1 września 2004.

--> Plik z cennikiem do pobrania z serwera CAW.

2006/03/27

Bagnety w Marynarce Wojennej - 1929 rok

Poniżej przytaczam ciekawy rozkaz z Dziennika Zarządzeń Kierownictwa MW. Zdaje się, że w ten sposób łatwiej będzie zidentyfikować jakie bagnety były na stanie Marynarki Wojennej w 1929 roku.

Dziennik Zarządzeń Kierownictwa Marynarki Wojennej nr 6 z 20 czerwca 1929 pkt.10

L.9456/Art. R.521 Bagnety – księgowanie. Ustalanie skrótów nazw bagnetów

- [...] Podaję następujące ustalone skróty nazw bagnetów do których należy ściśle się stosować we wszystkich wypadkach ich użycia:

1)Bagnet pochodzenia niemieckiego mający zastosowanie do kb.nm.wz.88 – bg.nm.wz.88

2)Bagnet pochodzenia niemieckiego mający zastoswoanie do KB/K/ nm.wz.98 – bg.nm.wz.98

3)Bagnet pochodzenia krajowego f."Perknun" do fabr.Nr.34275 mający zastosowanie do KB/K/ Wz.98 P.F.K. – bg.wz.24 (niezamienny)

4)Bagnet pochodzenia krajowego f."Perknun" od fabr.Nr.34275 mający zastosowanie do KB/K/ Wz.98 P.F.K. – bg.wz.24 (zamienny)

5)Bagnet pochodzenia krajowego f."Perknun" z pierścieniem jelca od fabr.Nr.378111, mający zastosowanie do KB/K/ Wz.98 P.F.K. – bg.wz.28

6)Bagnet pochodzenia krajowego wyrobu Zbrojowni Nr.4 mający zastosowanie do kbk.wz.91/98/25 bg.wz.22

7)Bagnet pochodzenia francuskiego z jelcem i bez jelca, mający zastosowanie do kb.frs.wz.86/98 do kb.frs.wz.07/15 i do kb.frs.wz.07/15-16 – bg.frs.wz.86/93

8)Bagnet pochodzenia francuskiego mający zastosowanie do kb.francuskich – bg.frs.wz.92

9)Bagnet pochodzenia francuskiego mający zastosowanie do kb.frs.wz.74 /Grass/ - bg.frs.wz.74

W związu z powyższym polecam oznaczyć bagnety na główce rękojeści ... jak następuje a) dla bg.wz.24, wz.27, wz.28, wz.22 oraz bg.nm poniżej guzika zatrzasku b) dla bg.frs na trzonie rękojeści powyższemi skrótami wybitemei numeratorem

Pochwy do bagnetów, niezależnie od tego czy są oryginalne czy dostosowane do danego typu bagnetu z innego wzoru należy wprowadzić na ewidencję wg. Wyżej ustalonych skrutów.

Uzdrowienie stosunków etycznych wśród oficerów

Wygrzebałem przypadkiem w notatkach takie oto pismo, które leży w CAW. Bardzo możliwe, że pominąłem co nudniejsze kawałki. Szczególnie polecam punkt trzeci.

Pismo jest datowane na 2 września 1924 roku. A wszystko działo się w DOK Toruń.

L.Dz.6355/Og.pers.pf. Sprawa uzdrowienia stosunków etycznych wśród oficerów.

1) Niedopuszczalne są bójki i wyzwiska między oficerami. Szczególnie gdy są one efektem upojenia alkoholowego. Należy pouczyć oficerów o prawidłowym zachowaniu.

2) Przy wyrokowaniu wyroków oficerskich nie można brać pod uwagę interes koleżeński czy jednostki, a także inne względy poboczne jak litość. Niestety sprawowanie funkcji sędziów honorowych często jeszcze szwankuje. Większość sądów honorowych popełnia kardynalne błędy proceduralne świadczące o nieznajomości podstawowych przepisów. Wiele jednostek nie ma pojęcia o czci dżentelmena. Okresowe w tym względzie bierności są tym jaskrawsze, że z drugiej strony przedmiotem postępowania honorowego są często sprawy, które wpływają li tylko z pobudek fałszywej ambicji i drobnych nieporozumień koleżeńskich.

3) Ponadto jeszcze jedne smutny wypadek musze tu zanotować w związku z notatką, jaka ukazała się w tutejszej prasie codziennej. Oto oficerowie, którzy tak skarżą się na ciężkie warunki materialne, pozwalają sobie przecież na libacje alkoholowe w najdroższych lokalach publicznych. W stanie nietrzeźwym zapominają się tak dalece, że tańczą w kabaretach, a nawet popisują się na estradzie grą na fortepianie i śpiewem w językach naszych wrogów, ku uciesze rządnego sensacji półświatka, a słusznemu zgorszeniu uczciwie czuwających obywateli.

4) W związku z tym nakazuję:

a) Za każdy wybryk którego dopuszczą się oficerowie pod wpływem alkoholu, a który nie nadaje się do traktowania przez sąd karny, karze właściwy dowódca, względnie komendant garnizonu, surowym wymiarem kary dyscyplinarnej i przekazuje sprawę do sądu honorowego.

b) Do lokalu w którym będzie miało miejsce niestosowne zachowanie się oficerów, zakazać wstępu osobom wojskowym co najmniej na okres 2 tygodni.

c) O każdym gorszącym zachowaniu się oficerów meldować niezwłocznie do DOK.

d) Ponadto polecam wszystkim dowódcom komendantom i kierownikom zarządzić specjalne wykłady i dyskusje celem ostatecznego zaznajomienia wszystkich oficerów z przepisami statutu O.S.H. oraz treścią rozkazu niniejszego, pouczając ich w duchu powyższym, jako też rozkazu tajnego DOK nr 71/23 pkt.1 ust.II.

Walki graniczne o Spisz, Orawę i Śląsk Cieszyński 1918-1919



W zbiorze wojennych komunikatów prasowych Naczelnego Dowództwa Wojsk Polskich za okres 1918-1920 zachowały się informacje na temat Polsko-Czechosłowackich sporów granicznych w tym okresie. Wyraźnie widać tu zarysowany podział i odrębność między sporem o Spisz i Orawę, a sporem o Śląsk Cieszyński. Zupełnie odmienny był także charakter prowadzonych działań.

Na Spiszu i Orawie nie doszło do starć między oddziałami polskimi, a czesko-słowackimi. Ograniczono się w zasadzie do zajęcia poszczególnych terenów przez siły wojskowe. Ruchy wojsk rozpoczęły się 19 grudnia 1918 roku. Wtedy to bowiem wojska czecho-słowackie zajęły Keżmarok. W dniu 20 grudnia Naczelne Dowództwo komunikatu nie wydało. Można jednak domniemywać, że tego dnia posunięcie na Spiszu pozostało bez odpowiedzi ze strony Polskiej. Nastąpiła ona dnia 21 grudnia, w postaci zajęcia przez siły polskie Żdziaru i rozpoczęcia marszu w kierunku na Gaje i Nowe Lipniki. W tym czasie trwała nadal koncentracja wojsk czecho-słowackich w okolicach Keżmarku. Następnego dnia oddziały polskie zajęły Stary Wierch. Ostatecznie 23 grudnia, zgodnie przyjętym kierunkiem marszu wojska polskie zajmują Gaje i Nowe Lipniki. Równolegle wojska czesko-słowackie przeprowadzają koncentrację sił w okolicach Morawskiej-Ostrawy. W tym samym czasie patrole zwiadowcze wysyłane są aż do rzeki Poprad. Z obu stron wyraźnie nie widać woli podjęcia działań zaczepnych. Najlepszym tego dowodem była podpisana 24 grudnia umowa o zawieszeniu broni.

Celem zawieszenia było umożliwienie porozumienia się rządów obu państw co do granicy na Spiszu i Orawie. Tym sposobem rozszerzono zakres terytorialny sporu, który dotychczas dotyczyły tylko Spisza. Zawieszenie miało mieć charakter tymczasowy i trwać do 28 grudnia. Ostatecznie jednak zakończyło militarny epizod konfliktu, który przejęli na siebie mediatorzy graniczni reprezentujący oba państwa. Pięciodniowy konflikt zbrojny został zakończony bez jednego wystrzału.

Strona polska zaproponowała linie demarkacyjną granicy biegnącą od Jaworzyny, przez Frankow, Rychwałd, Kamionkę, Lipnik Mały do Andrzejówki. Propozycja ta nie została przyjęta, a tymczasową linię demarkacyjną wyznaczono 3 stycznia 1919 roku. Swój początek miała ona u źródeł rzeki Jeleśni, wzdłuż której biegła przez Chiżnę do Czarnej Wody. Z tamtąd przez Dolną Lipnicę i potok Krywań ku Babiej Górze.

Spór o Śląs Cieszyński rozpoczął się 23 stycznia 1919 roku i został zainicjowany przez stronę Czechosłowacką. Około godziny 11 przed południem komisja złożona z oficerów Czeskich i koalicyjnych złożyła na ręce płk. Latinika (z dowództwa okręgu wojskowego) ultimatum dotyczące opuszczenia Śląska Cieszyńskiego przez wojska polskie. W myśl tego ultimatum wojska polskie miały się w ciągu dwóch godzin wycofać po rzekę Białą. Płk. Latnik odmówił wykonania rządań zawartych w ultimatum bez wyraźnego rozkazu ze strony wojskowych władz polskich. W celu nawiązania kontaktu z Naczelnym Dowództwem otrzymał dwie godziny. Wojska Czechosłowackie jednak tego terminu nie dotrzymały i już o godzinie 11:45 przekroczyły granicę, rozpoczynając atak na dworzec kolejowy w Boguminie. Ze względu na przeważającą siłę wojsk nieprzyjaciela, polskie oddziały zostały wyparte z Bogumina około godziny 15. Do następnego dnia udało się wojskom czechosłowackim zająć także Orłów, Suchę, Jabłonków i Karwinę. W ostatniej z wymienionych miejscowości bezskuteczny odpór stwiały grupy polskich robotników i górników. W sobotę 25 stycznia sytuacja wydawała się być z początku relatywnie spokojna. Jedyną aktywność przejawiały patrole potykające się na linii Frysztat-Karwina-Sucha-Żywocice. Doszło jednak do dwóch nieznacznych sukcesów po stronie polskiej. Udało się bowiem wyprzeć patrole Czeskie, które weszły drogą przez Szlachtową na Podchale. Natomiast na południe od Cieszyna polscy górnicy zmusili Czeskie oddziały będące w Trzyńcu do cofnięcia się w stronę Jabłonkowa. Ale i strona Czeska zamknęła dzień pewnym sukcesem. Po całodziennych walkach, wieczorem, oddział kpt. Hallera z Zebrzydowic został zmuszony do wycofania się. W wyniku tych działań wojsko polskie wycofało się z Cieszyna ustalając linię obrony na wschód od miasta. Czesi do Cieszyna wkroczyli dopiero 27 stycznia po południu. Względy spokój utrzymał się do wtorku 29 stycznia, kiedy to inicjatywę podjęła strona polska. Rozpoczęto walki wywiadowcze na linii Międzyświeć-Kisielów-Godziszów, oraz Pruchna-Rudnik-Dębowiec. Do akcji wciągnięto także poważniejsze siły w postaci pociągu pancernego, który rozbił nieprzyjacielski oddział pod Pruchną. Zaangażowano także artylerię, która ostrzeliwała zgrupowanie Czeskiej piechoty na górze Chełm. Efekt tych potyczek nie był szczególnie pocieszający ponieważ zakończył się zajęciem Ustronia przez siły nieprzyjaciela. Ponadto, w odpowiedzi, oddziały Czeskie następnego dnia ponowiły ataki na całej linii frontu. Prawdopodobnie wzmożone walki z użyciem artylerii po obu stronach trwały przez dwa dni, do piątku 31 stycznia włącznie. Front zmieniał się dynamicznie pozostawiając w efekcie w Polskich rękach Lipowiec, Nierodzim i Bładnicę. W piątek o godzinie 21:00 Czesi zaproponowali poprzez swoich parlamentariuszy zawieszenie broni. Podjęcie trwałej decyzji o zwieszeniu bronii wymagało po stronie Polskiej kontaktu z Naczelnym Dowództwem. W celu przeprowadzenia stosownych konsultacji ustalono zwieszenie broni do godziny 1:30 w nocy. Jak skarżyła się strona polska, w tym czasie Czesi ostrzeliwali ich artylerią ustawioną na górze Chełm. Widać nie był to jednak ostrzał skuteczny skoro nie zerwano zawieszenia broni. Co więcej doszło do przedłużenia zawieszenia najpierw do godziny 2:00 w nocy z 2 na 3 lutego, a następnie do 6 lutego. W praktyce jednak walk nie podjęto i po tym terminie.aż do 21 lutego. Był to wynik zawarcia porozumienia określającego linię demarkacyjną. 14 lutego do Cieszyna przybyła Misja Koalicyjna.


Ostatnie działania wojskowe zostały zrealizowane po 21 lutego w wyniku braku akceptacji na warunki umowy Paryskiej ze strony Czeskiej. Około 2:00 w nocy Czesi zaatakowali placówkę przy moście w Małych Ochabach. Następnego dnia o 19:30 otworzyli Czesi na całej linii frontu ogień karabinowy, w tym karabinów maszynowych. Około 21:00 zaatakowali placówkę na lewym brzegu Wisły w okolicach Drogomyśla. W wyniku tych działań udało się stronie Czeskiej zająć jedynie Hermanice, skąd prowadzili ostrzał na Kisielów. Ataki ponowiono 23 i w nocy z 23 na 24 lutego, lecz bez żadnych sukcesów. Wydaje się, że spór został definitywnie zakończony 25 luetego wkroczeniem wojsk polskich do Cieszyna o godzinie 8 rano.

________

Artykuł powstał na podstawie komunikatów prasowych Sztabu Generalnego z omawianego okresu.

2006/03/24

Zalety Ovomaltyny ma tylko Ovomaltyna


Znalazłem ostatnio wycinki z Ilustrowanego Kuriera Codziennego, wydawanego przed wojną. W numerze 15 z 1939 roku znajdowała się reklama Ovomaltyny. Zapewne chodzi o produkt występujący współcześnie pod nazwą "Ovomaltine". Po części wskazują na to informacje zawarte na stronie internetowej (http://www.ovomaltine.ch/) Szwajcarskiego producenta, oraz w Niemieckim wydaniu Wikipedii.


Co jednak zaskakujące, od ponad pół wieku nie zmienił się sposób zachwalania produktów spożywczych. Zmienił się świat, zmieniła się nawet forma reklamy, ale chwyty i argumenty pozostały te same. Oto bowiem dowiadujemy się, że najlepiej zacząć dzień z Ovomaltyną właśnie (niestety ucięty został tytuł reklamy "Zacznij dzień śniadaniem z Ovomaltyną"). Ovomaltyna jest oczywiście dietetyczna, choć daje siły do pracy na cały dzień. Zawiera w sobie to co najlepsze. Witaminy, minerały, białka, lecytynę itd. Choć współcześnie w tej wyliczance napewno pominięto by tłuszcze. Już wtedy pojawiało się słynne 100%!!! Nieważne czego, ważne że 100%. A Ovomaltyna ma 100% wartości. Jakich? Tego już nie wiemy. Co jednak najważniejsze "zalety Ovomaltyny ma tylko Ovomaltyna". :-)


Żeby pozostać w zgodzie z sumieniem zachęcam wszystkich do nabywania i picia/jedzenia Ovomaltyny współczesnej. Obawiam się jednak, że niedostępnej w Polsce.

2006/03/22

Samochód pancerny wz.28

Zdjęcie samochodu pancernego wz.28 wykonane w 1928 roku.



Samochody Kadrowego Ćwiczebnego Plutonu Samochodów Pancernych z Centralnej Szkoły Kawalerii, około 1925. Widoczne są najprawdopodobniej oba prototypy samochodu wz.28. Samochód po prawej odpowiada modelowi seryjnemu, a samochód po lewej stronie to najwidoczniej niezaakceptowany model, nieopisany w żadnych publikacjach do tej pory(!). Warto zauważyć, że ma on również starszy typ podwozia gąsienicowego (Kegresse P4 ?), jak prototyp francuskiego samochodu AMC M23. Pomiędzy nimi - samochód pancerny Ford Tf-c (FT-B). (opis do tego zdjęcia autorstwa Michała Dereli)



Nowe zdjęcie (3.IV.2006) samochodu pancernego wz.28 wykonane w Biedrusko około 1928 roku. Niestety zdjęcie jest nieopisane. Umiejscowienie i datę wnioskuję z kontekstu pozostałych zdjęć.

2006/03/21

Generał Ładoś i odznaka Sztabu Generalnego


Przeglądając jedną z przedwojennych publikacji trafiłem na zdjęcie generała dywizji (ówcześnie już w stanie spoczynku) Kazimierza Ładosia. Pięknie zdjęcie portretowe niesie ze sobą jednak pewną ciekawostkę. Uważny obserwator zwróci uwagę na odznakę Sztabu Generalnego na piersi generała. Co ciekawe odznaka przekręcona jest o 90 stopni w lewo. Ot, ciekawostka.

foto: 16. Dywizja Piechoty - 10cio letnia rocznica istnienia 1919-1929, Grudziądz 1929

Organizacja OSH na rok kalendarzowy 1932/33 na obszarze OK. VIII


Poniżej prezentuję organizację Oficerskich Sądów Honorowych (SH) na rok kalendarzowy 1932/33 na obszarze Okręgu Korpusu VIII.


-SH dla oficerów sztabowych przy DOK VIII z siedzibą w Toruniu


-Sądy Honorowe dla oficerów młodszych


W garnizonie Toruń


-SH DOK VIII (sztab DOK VIII, Okręgowe Szefostwa, Brygada Kawalerii Toruń, Wydział Wojskowy Komendy Generalnej Gdańsk)


-SH 8 PAC - 2 komplety (8 PAC, Pomorska Składnica Uzbrojenia Nr8, Samodzielny Dywizjon Art. Plotn. Nr 8, 8 Grupa Artylerii)


-SH 8 Baonu Saperów (8 BS, Pomorska Składnica Inżynieryjna nr 8, Szefostwo Fortyfikacji Toruń)


-SH 63 PP (63 PP, Dowództwo 4 Dyw Piech, 4 kompania telegraficzna)


-SH 1 Baonu Balonowego (1 Baon Balonowy,Kadra 8 Dyonu Tab., Szw. Zap. 18 PU)


-SH 8 Szpitala Okręgowego (8 Szpital Okręgowy)


-SH 4 P.Lot. (4 P. Lot)


-SH CWArt. (komenda CWArt, SPA, SPZA, Sz. Strz.Art., Kurs Instruktorów Jazdy Konnej i Jazdy z Zaprzęgami)


-SH Pułku Manewrowego Artylerii (PPA)


-SH Dyonu Pom. Art. (DPomArt., CSS aż do likwidacji)


-SH Komendy Placu Toruń (Komenda Placy, 8 Dyw. Żand, Pluton Żand Toruń, Składnica Mateirałów Int. Toruń, Kier. Adm. Pien. Toruń, Filia W.Z.Z. toruń, Pluton Sam. Toruń, PKU Toruń, wojskowy Sąd Rejonowy, Stała Stacja Gołębi pocztowych, Administracja Koszar, Kadra 8 baonu telegraficznego z kadrą kompanii szkolnej telegraficznej.


W garnizonie Grudziądz


-SH 64 PP (64 PP bez B.Z. 64 PP, składnica materiałów intendenckich Grudziądz, PKU Grudziądz, Wojskowe Więzienie Śledcze)


-SH 65 PP - 2 komplety (65 PP z wyłączeniem B.Z. 65 PP, CWŻ, Pluton Żand Grudziądz, 2 baon strzelców)


-SH 16 PAP (16 PAP, Dztwo 16 DP, wojskowy Sąd Okręgowy Nr VIII, Prokuratura przy Wojskowym Sądzie Okręgowym nr VIII, Wojskowy Sąd Rejonowy, Oficer Placu, 16 kompania telegraficzna)


-SH Szkoły Podoficerów Piechoty dla Małoletnich nr 2 (szkoła..., Lotnicza Szkoła Strzelań i Bombardowań, Obóz Ćwiczebny OK. VIII Grupa)


-SH 18 PU (18 PU z wyłączeniem szwadronu zapasowego, filia szpitala okręgowego, szefostwo fortu grudziądz)


-SH CWK - 2 komplety


W Garnizonie Bydgoszcz


-SH 61 PP (61 PP, Filia pomorskiej składnicy uzbrojenia nr 8, Wojskowy Sąd Rejonowy, PKU Bydgoszcz Miasto i Powiat)


-SH 62 PP - 2 komplety (62 PP, Skł. Mat. Int., Deleat Sztabu Głównego przy DKP Gdańsk, 1 baon strzelców)


-SH 15 PAP - 2 komplety (15 PAP, dztwo 15 DP, 8 Dyw. Sam., Pluton Żand Bydgoszcz, Oficer Placu Bydgoszcz, 15 kompania telegraficzna)


-SH 16 PU (16 PU, 11 DAK, 10 Szw.Pionierów)


-SH Szkoły Podchorążych dla Podoficerów (szkoła...)


-SH CWPodof.Lotn. (Centrum....)


W garnizonie Inowrocław


-SH 59 PP (59 PP, B.Z. 65 PP, Oficer Placu, Szpital Sezonowy Inowrocław)


-SH 4 PAP (4 PAP, PKU Inowrocław)


W garnizonie Włocławek


-SH 14 PP (14 PP, B.Z.64 PP, Szw. Zap. 8PSK, Szw. Zap. 2 P. Szwol. PKU Włocławek)


W garnizonie Brodnica


-SH 67 PP (67 PP i Administracja Koszar)


W garnizonie Chełmno


-SH 8 PSK (8 PsK)


-SH 66 PP (66 PP)


-SH KK nr 2 (KK nr2 Oficer Placu)


W garnizonie Starogard


- SH 2 P. Szwol. (2 P. Szwol, PKU Starogard, PKU Kościerzyna, Pluton Żandarmerii Gdynia)


W garnizonie Wejcherowo


- SH Baonu Morskiego (Baon Morski, PKU Gdynia)

2006/03/20

Dwie ładownice w łączności

Celem wyjaśnienia wątpliwości, czy w łączności używało się dwóch kompletów ładownic, czy zawsze tylko jednego. Na zdjęciu wyraźnie widać u uczniów dwa komplety ładownic. Widać więc, że jeden komplet nie był zasadą.
Ostatnie zdjęcie pochodzi z regulaminu łączności (Łącz.2 1928 / V.B.). Należy przyjąć, że tam ubiór jest regulaminowy. Regulamin o tyle ciekawy, że wydany w 1939 roku, a więc na krótko przed wojną.

2006/03/19

ISBN

Idea numeru ISBN wywodzi się z Wielkiej Brytanii, gdzie jego początki sięgają 1966 roku kiedy to był jeszcze systemem krajowym. Jako międzynarodowy system został przyjęty w 1970 roku. Do jego stosowania Polska przystąpiła w cztery lata później. Sama nazwa ISBN oznacza International Standard Book Number (System), czyli system międzynarodowego standardowego numeru książki. Każda książka na swój unikalny numer. Nawet różne wydania tej samej książki mogą mieć odmienne numery ISBN. W Polsce tytuły opatrzone numerem ISBN drukowane są w tygodniku "Przewodnik Bibliograficznym", wydawanym od 1986 roku. Więcej informacji na temat tego czasopisma znaleźć można na jego stronie internetowej.



Numer ISBN nadaje się na życzenie wydawcy. Jego umieszczenie jest dobrowolne. Zaleca się, by obejmować nim książki (wydane w wszelkiej formie), dodatki multimedialne do książek, mapy, atlasy, programy komputerowe i filmy edukacyjne. Natomiast nie zaleca się, by stosować je w przypadku nadbitek, reklam, ulotek, programów, katalogów wystaw, skryptów, formularzy, kalendarzy, ankiet, czy publikacjom bez tekstu. Nie otrzymują numeru ISBN czasopisma, dla których przeznaczony jest numer ISSN.


Na stronach ISBN International znajduje się informacja mówiąca, że numerem ISBN objęte jest 100% wydawców. To bardzo optymistyczne założenie wydawało się być trudnym do przyjęcia. Jednak weryfikacja książek kilku mniejszych wydawców okazała się pozytywna. Wszystkie książki opatrzone były numerem ISBN. Powodem takiego zainteresowania numerem ISBN jest prawdopodobnie zerowa stawka podatku od towarów i usług na publikacje nim objęte. Ponadto w Polsce przydział numerów ISBN jest darmowy. Dla odmiany USA dziesięć numerów ISBN kosztuje prawie 270 dolarów (przy zamówieniu 10 tyś. numerów płacimy już tylko ok.34 centów za jeden numer). Dane i statystyki dotyczące przydziału numerów ISBN w Polsce przedstawiają się następująco:


















































































































cyfry zakres* do 2001 2002 2003 2004 2005 łącznie:
2 00 - 19   12 - - - - 12
3 200 - 599*   41 2 2 1 2 48
5 60000 - 69999*   - - - 89 179 268
4 7000 - 8499   353 37 29 43 19 481
5 85000 - 89999   4087 307 303 303 - 5000
6 900000 - 999999   15115 1743 1862 917 748 21206
  łącznie:   19267 2089 2196 1131 948 28515

*Dane do 30.VI.2005





Numer ISBN składa się z 10 cyfr. Drukuje się go na stronie redakcyjnej i czwartej stronie okładki. Poszczególne grupy cyfr w druku najczęściej rozdzielane są za pomocą myślników. Jest to jednak wyróżnienie jedynie estetyczne, bowiem dam numer ISBN jest szeregiem ciągłym bez myślników. Wyróżnione za ich pomocą kolejne sekwencje oznaczają.


a) kraj - widniejące tu numery nie są przydzielane kolejno. Polska oznaczona jest numerem 83. Pozostałe kraje mają następujące numery: 0-5,7,80-93,950-989,9944-9989,99901-99953. bnisbn@bn.org.pl)
Wzory formularzy dla firm i dla osób prywatnych umieszczone są na stronie BN. Oboje są traktowani jednakowo - jako wydawcy. Co ważne, przydział numerów ISBN jest bezpłatny. Dlatego mogą z niego korzystać duzi i mali wydawcy. Dopiero kiedy wydawca otrzyma numer może go wykorzystać. O każdym wykorzystanym numerze trzeba zawiadomić biuro, które go wydało. Informacja taka musi być także udzielona o błędnie wydrukowanym numerze.


c) numer publikacji - przydzielając numery ISBN biuro krajowe kieruje się przewidywaną liczbą publikacji jaka może być wydana przez danego wydawcę. Na tej podstawie do numeru wydawcy wydawany przypisywany jest szereg numerów publikacji. W razie wyczerpania przez wydawcę wszystkich przydzielonych num numerów ISBN składa wniosek o nowe numery. Nie otrzymuje wtedy następnych numerów ISBN do swojego numeru wydawcy, ale nowy numer wydawcy z nową pulą numerów publikacji. Tak więc jeden wydawca może mieć kilka numerów wydawcy.


d) cyfra kontrolna - Jest to suma kolejnych cyfr numeru ISBN pomnożona przez ich miejsce w szeregu. Wynik dzielmy przez 11 i otrzymana reszta jest cyfrą kontronlną. Liczbę kontrolną "10" zastępuje się znakiem "X". Tak więc dla przykładowego numeru 83-123-9876 obliczenie będzie wyglądało następująco: 1x8 + 2x3 + 3x1 + 4x2 + 5x3 + 6x9 + 7x8 + 8x7 + 9x6 = 8 + 6 + 3 + 8 + 15 + 54 + 56 + 56 + 54 = 260. 260/11 = 23 + 7. Cyfrę kontrolną można obliczyć też na stronie internetowej. Poprawność cyfry kontrolnej można sprawdzić w internecie na jednej z wielu stron oferujących taką możliwość.

Od 1.I.2007 numer ISBN składał się będzie z 13 cyfr. Oficjalny komunikat Krajowego Biura ISBN w tej sprawie znajduje się na jego stronie www. Zmiana ta jest spowodowana wyczerpującym się zasobem nowych numerów. Ciekawym narzędziem jest umieszczony na stronach ISBN International konwerter staego formatu na nowy.


Ze stron internetowych najlepiej sprawdzić witrynę ISBN International - http://www.isbn-international.org/


Ciekawą i przydatną stroną jest wyszukiwarka ISBN umieszczona na stronie http://www.isbn.pl. Umożliwia ona poznanie danych bibliograficznych książki po wpisaniu jej numeru ISBN. Niestety wyszukiwarka pomoże nam jedynie z książkami angielskojęzycznymi, niemieckimi, francuskimi i hiszpańskimi. Dla pięciu sprawdzanych książek w czterech przypadkach wyszukiwarka zadziałała. W piątym nie znalazła wyniku dla książki.

Katalog kar dyscyplinarnych w wojsku II RP


Jednolite wojskowe przepisy dyscyplinarne zostały uregulowane po odzyskaniu niepodległości rozkazem Sztabu Generalnego L.48 z 9.XII.1918 roku. Wśród kar jakie się tam wymiania znajdujemy wyraźnie wskazanie iż stopień penalizacji zależny jest od stopnia wojskowego. Zróżnicowana jest także ilość kar jakie mogły być zastosowane względem osób należących do różnych korpusów. I tak wśród kar wymienia się:

DLA OFICERÓW

- nagana zwykła (bez świadków, lub w obecności przełożonego)

- nagana formalna (wobec zebranego korpusu oficerskiego)

- nagana ostra (za pomocą odprawy wciągnięcia kary do księgi odpraw)

- areszt pokojowy do 2 tygodni

DLA PODOFICERÓW

= lżejsze kary dyscyplinarne

- nagana zwykła

- nagana formalna

- nagana ostra

- nałożenie karnej służby (np. karna warta)

- dla podoficerów bez oficerskiej broni bocznej: nałożenie obowiązku powracania do koszar, lub do kwatery w godzinę po capstrzyku w przeciągu 4 tygodni

= kary aresztu

- koszarowy, kwaterowy, lub lekki areszt aż do 4 tygodni

- średni areszt aż do trzech tygodni

DLA SZEREGOWCÓW I STARSZYCH ŻOŁNIERZY

= lżejsze kary dyscyplinarne

- karna służba (musztra karna, karna warta, karna służba w koszarach, w stajni, w magazynie, na strzelnicy, stawanie do apelu w oznaczonym ubraniu i rynsztunku)

- odebranie swobody rozporządzania żołdem i przekazanie go na ręce podoficera (drużynowego) do wypłaty codziennie ratami, a to na czas aż do 4 tygodni

- nałożenie obowiązku powracania do koszar lub kwatery o określonej godzinie przed capstrzykiem (do 4 tygodni)

= kary aresztu

- koszarowy, kwaterowy, lub lekki areszt aż do 4 tygodni

- średni areszt aż do trzech tygodni

- ścisły areszt do 2 tygodni

= pozbawienie stopnia starszych żołnierzy

= dla szeregowców 2 klasy stanu żołnierskiego - po bezskutecznym użyciu wyżej wymienionych kar - wcielenie do oddziału robotniczego.



Następna zmiana w katalogu kar dyscyplinarnych nastąpiła rozkazem opublikowanym w Dzienniku Rozkazów M.S.Wojk. nr4 z 17.II.1920 roku. Zastosowano tu inny podział kar, szeregując je według typów kar. Nie zmienia to jednak faktu, że zastrzeżono stosowanie poszczególnych kar jedynie dla określonych korpusów. Lista kar dyscyplinarnych zmodyfikowana w 1920 roku prezentuje się następująco:

I. KARY PORZĄDKOWE

a) nagana przy rozkazie dziennym (dla szeregowców i starszych szeregowców)

b) nagana ze strony przełożonego wojskowego (dla podoficerów)

c) napomnienie za strony przełożonego wojskowego (dla oficerów, podchorążych i urzędników wojskowych)

d) nagana pisemna (dla wszystkich)

e) zakaz opuszczania koszar lub obozu (dla szeregowych)

f) roboty karne (dla szeregowców i starszych szeregowców)

II. KARY ARESZTU

a) areszt lekki (dla szeregowych)

b) areszt ciężki (dla szeregowych)

c) areszt domowy - obozowy (dla wszystkich)

d) areszt na odwachu (dla wszystkich)

III. ZAWIESZENIE W CZYNNOŚCIACH I ZWOLNIENIE Z WOJSKA (dla oficerów i urzędników wojskowych)

a) pozbawienie funkcji

b) przeniesienie do rezerwy

c) przeniesienie w stan spoczynku

IV. DEGRADACJA (dla starszych szeregowców i podoficerów)

a) degradacja zwykła

b) degradacja połączona z aresztem

Kar z grupy pierwszej i drugiej nie wolno było stosować na czas dłuższy jak cztery tygodnie. Natomiast areszt musiał być nie krótszy jak 24 godziny. Oficerów pozbawionych funkcji i zdegradowanych podoficerów należało przenosić do innego pułku, lub równorzędnego mu oddziału. Wycofano się z kary stawania do apelu w oznaczonym ubraniu i rynsztunku. Co ciekawe przez rok funkcjonowania tej kary zakorzeniła się tak bardzo, że w 1923 roku wyraźnie zakazywano jej stosowania. Zaznaczano także, że nie wolno stosować musztry, jako kary, podkreślając raczej jej walory wychowawcze. Trudno się temu zresztą dziwić. Musztra stanowiła jeden z istotniejszych elementów wyszkolenia. Traktowanie jej jako środka dyscyplinarnego, zniechęcało do niej żołnierzy. Tak więc stosowanie jej w takiej formie było ze strony dowódcy czystą głupotą. Ciekawa jest także wskazówka mówiąca o tym jak stosować karę robót. Nie tyle chodziło bowiem o przyznanie pracy uciążliwej - w przykładzie oryginalnym "czyszczenie ustępów", co dodatkowo obciążającej karanego. Takiej by stanowiła dla niego dodatkowy obowiązek w toku zajęć.

Następny raz przepisy dyscyplinarne zostały zmienione rozporządzeniem Prezydenta RP z 22 sierpnia 1925 roku w sprawie wojskowych przepisów dyscyplinarnych (Dz.U.R.P. Nr.91/1925 poz.638). W życie weszły 1 października tego samego roku, wraz z opublikowaniem regulaminu "0.1./1925 IV Regulamin służby wewnętrznej Cz.IV przepisy dyscyplinarne".

Regulamin dzieli kary na

+ PORZĄDKOWE

- nagana

- meldowanie się w oznaczonym ubiorze i oporządzeniu

- roboty poza kolejką

- odebranie prawa przebywania poza koszarami po caostrzyku

- zakaz opuszczania koszar/kwater

+ ARESZTU

- areszt lekki

- areszt średni

- areszt ścisły

- areszt domowy zwykły

- areszt domowy obostrzony

+ DEGRADACJI

Co ciekawe, kara meldowania się w oznaczonym ubiorze i oporządzeniu w broniach konnych wymagała stawienia się wraz ze zwierzęciem. Najkrótszy czas aresztu wynosił 24 godziny. Stosowanie kar z poza katalogu było wyraźnie zakazane. Uwagę też zwracają nowe kary porządkowe.

Samo stosowanie kar było zróżnicowane ze względu na stopień wojskowy karanego. I tak względem szeregowych stosowano:

- naganę

- codzienne meldowanie się w oznaczonym ubiorze i oporządzeniu do 7 dni

- roboty poza kolejnością do 14 dni

- zakaz opuszczania koszar/kwatery do 28 dni

- areszt średni do 21 dni

- areszt ścisły do 14 dni

- degradacja starszego szeregowca do stopnia szeregowca (samodzielnie lub łącznie z aresztem)

Względem podoficerów do chorążego włącznie:

- naganę

- odebranie prawa przebywania poza koszarami/kwaterą po capstrzyku do 28 dni

- zakaz opuszczania koszar lub kwater do 28 dni

- areszt lekki do 28 dni

- areszt średni do 21 dni

- degradacja do stopnia szeregowca (samodzielnie lub łącznie z aresztem)

Względem oficerów:

- nagana przy raporcie

- nagana pisemna lub w jej miejsce ustna w obecności oficerów równych i wyższych stopniem

- areszt domowy do 28 dni

- obostrzony areszt domowy do 21 dni, stosowany tylko wobec oficerów młodszych

Kurs specjalny dla oficerów przydzielonych do komend uzupełniających

Organizacja kursu przebiegała bardzo szybko. 18.VI.1918 pojawił się projekt otworzenia kursów, a w tydzień później otworzono już pierwszy kurs. Zadaniem kursu było przygotowanie kierowników Powiatowych Komend Uzupełnień. Szkolenie przewidziano przeprowadzić w formie dwóch 12 dniowych kursów. Pierwszy kurs odbył się w terminie 25.VI – 6.VII, a drugi kurs w terminie 15.VII – 25.VII. Kandydaci na kurs przyjmowani byli po kursie unifikacyjnym w Szkole Podchorążych.

Kierownikiem kursów został Dr mjr Wyrostek. Kursy mieściły się w Komendzie Inspektoratu Zaciągu na ul. Miodowej 4 w Warszawie.

Na podstawie źródeł z CAW - WBH I.341.1.417

2006/03/18

Departament Sprawiedliwości M.S.Wojsk. II RP


Poniżej prezentuję przemiany i powstawanie Departamentu Sprawiedliwości Ministerstwa Spraw Wojskowych w okresie II RP.

(1) W grudniu 1918 powstaje Departamnet Wojskowo-Prawny.

(2) W styczniu 1919 Departament składa się z:

- Sekcji Ustaw

- Sekcji Konsultacji Prawnej

- Kancelari Departamentu

(3) 16 kwietania 1919 przy Sekcji Ustaw powstaje Wydział Personalny. (Przedtem sprawy personalne były w gestii referatu do spraw personalnych przy szefie korpusu sądowego)

(4) 21 lipca 1919 Departament wzbogaca się o samodzielny Urząd rejestracji kar dla osób zasądzonych przez sądy wojskowe.

(5) 10 grudnia 1919 Departament składa się z:

- Sekcji Organizacyjno-Sądowej

- Sekcji Ustawodawczej

- Sekcji Konsultacji Prawnej

- Referatu Personalnego

- Kancelari

(6) rozkaz Kierownictwa M.S.Wojsk. z dnia 9 grudnia 1919 podaje już nazwę Departamentu jako "Departament II Prawno-Wojskowy M.S.Wojsk.".

(7) Dnia 1 marca 1920 roku Dep. II Wojsko-Prawny przemianowano na Oddział VI Prawny M.S.Wojsk. w składzie:

- Szef Oddziału

- Pomocnik Szefa Oddziału

- Kancelaria Oddziału

- Sekcja 1 – Organizacyjno Sądowa

+-- Wydział I Organizacyjny

+-- Wydział II Więziennictwo i Statystyczny

- Sekcja 2 – Ustawodawcza

+-- Wydział I Ustaw Administracyjnych

+-- Wydział II Ustaw Sądowych

+-- Wydział III Kodyfikacyjny

+-- Wydział IV Ustaw Gospodarczych i Zaopatrzenia Armii

- Sekcja 3 – Konsultacji Prawnej

+-- Wydział I Cywilno-Administracyjny

+-- Wydział II Karny

+-- Wydział III Główny referent prawny M.S.Wojsk.

(8) Dnia 22 sierpnia 1921 przemianowano Oddział VI Prawny na Departament IX Sprawiedliwości M.S.Wojsk.

DEPARTAMENT IX - SPRAWIEDLIWOŚCI

- wydział organizacyjno-sądowy (od 11 lipca 1924 "ogólny", a od 1936 "administracji sądownictwa i więziennictwa")

- wydział więziennictwa (do 11 lipca 1924)

- wydział spraw karnych (od lutego 1925 "spraw karnych i nadzoru prokuratorskiego")

- wydział prawny (od sierpnia 1923 do 11 lipca 1924)

- wydział konsultacji prawnej (od 11 lipca 1924)

- wydział ustawodawczy (od 11 lipca 1924 do lutego 1925 jako samodzielny referat, a dopiero potem jako wydział)

- samodzielny referat personalny (od stycznia 1930)

Oznaka sądownictwa Wojsk Wielkopolskich wz. 1919


Oznaka oficerów sądownictwa (wz. 1919 - nazwa robocza) została wprowadzona rozkazem dziennym DG nr 192 p. II par. 8, z 15 lipca 1919 r.; oraz rozkazem DG nr 209 p.S par.3, z 12 sierpnia 1919 r.

Oznaka przedstawia literę "S", symbolizującą "Sądownictwo", umieszczoną na wypustce koloru wiśniowego. Tak oznaczony kołnierz, pozbawiony był biało-czerwonej wstążeczki. Kolor wiśniowy przyjęto jako kolor całego Korpusu Sądowego. Poza wypustkami kołnierza widoczny był także na wypustkach przy szwach spodni i rogatywki. Oznaczenie oficerów Korpusu Sądowego w tym kształcie funkcjonowało do stycznia 1920 roku.

Organizacja sądownictwa wojskowego na 1924 rok


Organizacja sądownictwa wojskowego na 1924 rok z uwzględnieniem obsady personalnej. Opracowne na podstawie rocznika oficerskiego 1924.

Doradca prawny Dowództwa Floty

doradca: kpt.-por. Henryk Tomasz Broszkiewicz

referent: -

OKRĘG KORPUSU NR 1 (Warszawa)

Wojskowy Sąd Okręgowy I (Warszawa)

szef sądu: dr płk. Józef Daniec

sędziowie orzekający: ppłk. Ernest Artur Marschalko, ppłk. Paweł Kindelski, ppłk. Stefan Heydukowski

sędziowie śledczy dla spraw szczególnej wagi: ppłk. Stanisław Henryk Arnold Orski, mjr dr Konrad Józef Zieliński

sędziowie śledczy: mjr Kazimierz I Raczyński, mjr Henryk Karol Szwemberger, mjr Bolesław Doktorowicz-Hrebnicki, mjr Mieczysław Godlewski

pozostali oficerowie: kpt. Władysław Proniewicz, kpt. Władysław Pruszyński, kpt. Henryk I Rzewuski, kpt. Stanisław Niemirycz

sekretarz sądu: kpt. Kanc. Józef Erazm Wójcik

Prokuratura przy Wojskowym Sądzie Okręgowym I (Warszawa)

prokurator: ppłk Wojciech Henryk Wiktor Janczewski

podprokuratorzy: mjr Brunon Kupczyński, mjr Mieczysław Juljusz Grodzicki, kpt. Wilhelm Bronisław Morski, kpt. Władysław Koreywo

pozostali: kpt. Stefan Gałyński

Wojskowy Sąd Rejonowy Łomża

kierownik: mjr dr Kazimierz Stanisław Dobosz

pozostali: -

Wojskowy Sąd Rejonowy Modlin

kierownik: mjr Teofil Karol Maresch

pozostali: por. Władysław Trzeciecki

Wojskowy Sąd Rejonowy Warszawa

kierownik: kpt. Wiktor Szemioth

pozostali: kpt. Zygmunt II Zaborowski

OKRĘG KORPUSU NR 2 (Lublin)

Wojskowy Sąd Okręgowy II (Lublin)

szef sądu: płk dr Kazimierz Erazm Habura

sędziowie orzekający: ppłk Józef Kolankiewicz, ppłk Tadeusz Giziński

sędziowie śledczy dla spraw szczególnej wagi: -

sędziowie śledczy: mjr Władysław Smolka, mjr Wincenty Antoni Skrzywań, kpt. Ludwik Harasiewicz, kpt. Jan III Kamiński

pozostali oficerowie: kpt. Ludwik Haas, kpt. Dr Wiktor Aleksy Horodyski, kpt. Erwin Ludwik Bordolo, por. Zygmunt Hilary Staniszewski

sekretarz sądu: -

Prokuratura przy Wojskowym Sądzie Okręgowym II (Lublin)

prokurator: płk Artur Alfred Ganczarski

podprokuratorzy: mjr Stanisław Idzik, kpt. Dr Stanisław Bardzik, kpt. Tadeusz Franciszek Stanisław Mitraszewski

pozostali: -

Wojskowy Sąd Rejonowy Kowel

kierownik: vacat

pozostali: por. Kazimierz Mianowski

Wojskowy Sąd Rejonowy Lublin w Zamościu

kierownik: mjr Stanisław III Wróblewski

pozostali: por. dr Jan Kazimierz Wilk

Wojskowy Sąd Rejonowy Równe

kierownik: kpt. Ignacy Kraśniak

pozostali: -

OKRĘG KORPUSU NR 3 (Grodno)

Wojskowy Sąd Okręgowy III (Grodno)

szef sądu: płk Jan Lukas

sędziowie orzekający: mjr Józef Barszak

sędziowie śledczy dla spraw szczególnej wagi: -

sędziowie śledczy: mjr Franciszek Szatyński, mjr Aleksander Antoni Hatowski, kpt. Michał Łukaszewski

pozostali oficerowie: kpt. Leopold Broniewicz, kpt. Konstanty Peszyński, por. Aleksander Franciszek Lesisz, por. dr Jan II Serafin

sekretarz sądu: -

Prokuratura przy Wojskowym Sądzie Okręgowym III (Grodno)

prokurator: ppłk. Stanisław Bałuk

podprokuratorzy: mjr dr Alfred Kamieński, kpt. Józef Lax, kpt. Wieńczysław Chalecki

pozostali: kpt. Antoni Maksymilian Broszkiewicz

Wojskowy Sąd Rejonowy Grodno

kierownik: mjr Zygmunt Warszawski

pozostali: -

Wojskowy Sąd Rejonowy Lida

kierownik: kpt. Olgierd Niebieszczański

pozostali: -

Wojskowy Sąd Rejonowy Wilno

kierownik: mjr Antoni Doboszyński

pozostali: por. Józef Lilejko

OKRĘG KORPUSU NR 4 (Łódź)

Wojskowy Sąd Okręgowy IV (Łódź)

szef sądu: płk Edward Riedl

sędziowie orzekający: mjr Rudolf Quatter, mjr Józef Gralewski

sędziowie śledczy dla spraw szczególnej wagi: mjr Lucjan Korycki

sędziowie śledczy: mjr Tadeusz Masłowski, kpt. Władysław I Terlecki, kpt. Ludwik Żabiński

pozostali oficerowie: kpt. Antoni Owsionka, kpt. dr Tadeusz Porębski, kpt. Wincenty Jodłowski, kpt. Józef Mitowski, kpt. Jerzy Roch, kpt. Alojzy Smoła

sekretarz sądu:

Prokuratura przy Wojskowym Sądzie Okręgowym IV (Łódź)

prokurator: płk Edward Józef Saski

podprokuratorzy: mjr Włodzimierz Waszczyński, mjr Jerzy I Kowalewski, mjr dr Tadeusz Jaskólski

pozostali: -

Wojskowy Sąd Rejonowy Częstochowa

kierownik: kpt. dr Marian Zdzisław Bielecki

pozostali: -

Wojskowy Sąd Rejonowy Łódź

kierownik: kpt. Jan I Kawecki

pozostali: por. Mieczysław Brycki

Wojskowy Sąd Rejonowy Skierniewice w Kutnie

kierownik: kpt. Aleksander Bartosik

pozostali: -

OKRĘG KORPUSU NR 5 (Kraków)

Wojskowy Sąd Okręgowy V (Kraków)

szef sądu: płk dr Mieczysław Bielski

sędziowie orzekający: ppłk dr Feliks Szafrański, ppłk dr Juliusz Kappel

sędziowie śledczy dla spraw szczególnej wagi: ppłk dr Tadeusz Kazimierz Alojzy Jakubowski

sędziowie śledczy: mjr dr Mieczysław Skapski, mjr Władysław Florek, kpt. dr Józef Jan Król

pozostali oficerowie: kpt. dr Jacenty Raczek, kpt. dr Stanisław Klimaczek, kpt. Zenon Kamil Ślizowski, kpt. Alfred Wojciech Hausner, kpt. dr Stanisław Franciszek Menhard

sekretarz sądu: -

Prokuratura przy Wojskowym Sądzie Okręgowym V (Kraków)

prokurator: ppłk dr Aleksander Hiacynt Bartik

podprokuratorzy: ppłk. Eugeniusz Wolff, mjr dr Stanisław Cięciel, mjr dr Ignacy Nuckowski

pozostali: kpt. Juliusz Władysław Wanicki

Wojskowy Sąd Rejonowy Biała-Bielsko

kierownik: mjr Franciszek Wojciech Matuszek

pozostali:por. Wacław Bara

Wojskowy Sąd Rejonowy Katowice

kierownik: kpt. Jan Teodorowicz

pozostali: por. Jan I Krzyżanowski

Wojskowy Sąd Rejonowy Kraków

kierownik: mjr dr Roman Zdzisław Medwicz

pozostali: por. Władysław Antoni Skulski

OKRĘG KORPUSU NR 6 (Lwów)

Wojskowy Sąd Okręgowy VI (Lwów)

szef sądu: płk Stefan Bolesław Łukowski

sędziowie orzekający: ppłk dr Feliks Ludwik Godowski, ppłk Józef Prorok

sędziowie śledczy dla spraw szczególnej wagi: ppłk dr Marian Stampfl

sędziowie śledczy: mjr Kalikst Szymonowicz, mjr Wilhelm Maurycy Mazurkiewicz, mjr dr Jan Duczymiński, mjr dr Murycy Henryk Schlaffenberg

pozostali oficerowie: kpt. Aleksander Rudolf Pieniążek, kpt. Henryk Tournelle, kpt. Tadeusz Jan Borkowski, kpt. Zdzisław Aleksander Małaczyński, kpt. Rafał Ignacy Zabiegły

sekretarz sądu: -

Prokuratura przy Wojskowym Sądzie Okręgowym VI (Lwów)

prokurator: płk dr Józef Hecht

podprokuratorzy: ppłk dr Adam Karol Srokowski, mjr dr Mieczysław Skałkowski, mjr Karol Ludwik Müller

pozostali:kpt. Rafał Urzędowski

Wojskowy Sąd Rejonowy Lwów

kierownik: mjr Ignacy Smereczański

pozostali: -

Wojskowy Sąd Rejonowy Stanisławów

kierownik: mjr Jan Franciszek Krynicki

pozostali: por. dr Władysław Kaufman

Wojskowy Sąd Rejonowy Tarnopol

kierownik: kpt. Andrzej Pytel

pozostali: -

OKRĘG KORPUSU NR 7 (Poznań)

Wojskowy Sąd Okręgowy VII (Poznań)

szef sądu: płk dr Antoni Neusser

sędziowie orzekający: ppłk dr Adam Karol Kiełbiński, ppłk Julian Aleksander Eborowicz

sędziowie śledczy dla spraw szczególnej wagi: mjr Jan I Żabski

sędziowie śledczy: mr Jordan Seweryn Nieder, mjr Stanisław Bolesław Mikuliński, mjr dr Stanisław Szajner

pozostali oficerowie: kpt. Stanisław III Jarosz, kpt. dr Stefan Kotul, kpt Bohdan Zwinklewicz, kpt. Robert Taylor, por. Kazimierz Marian Czesław Döllinger

sekretarz sądu:

Prokuratura przy Wojskowym Sądzie Okręgowym VII (Poznań)

prokurator: płk Cezary Ludwik Piotrowski

podprokuratorzy: mjr Konstanty Lisowski, mjr dr Longin Wałęga

pozostali: kpt. dr Rudolf Platon Szust, kpt dr Marian Podbiera

Wojskowy Sąd Rejonowy Gniezno

kierownik: kpt. Julian Witold Zagórski

pozostali: por. Jan Madziara

Wojskowy Sąd Rejonowy Kalisz

kierownik: kpt.dr Michał Sydor

pozostali: kpt. Tadeusz Gorzkowski

Wojskowy Sąd Rejonowy Poznań

kierownik: mjr dr Stefan Podkomorski

pozostali: por. Władysław Paweł Pilecki

OKRĘG KORPUSU NR 8 (Toruń)

Wojskowy Sąd Okręgowy VIII (Toruń)

szef sądu: płk Władysław I Czechowicz

sędziowie orzekający: ppłk dr Tadeusz Hipolit Kisielewski, ppłk dr Karol Jan Skoczylas

sędziowie śledczy dla spraw szczególnej wagi: mjr Marian Aleksander Kornicki

sędziowie śledczy: mjr Feliks Lambert

pozostali oficerowie: kpt. Władysław II Różycki, kpt. Jan Stachnik, kpt. Piotr Jazłowiński, kpt. Karol Wirth, kpt. Roman I Kamiński, kpt. Stanisław Mazanowski

sekretarz sądu: -

Prokuratura przy Wojskowym Sądzie Okręgowym VIII (Toruń)

prokurator: płk Józef Zołoteńki

podprokuratorzy: mjr Ferdynand Kazimierz Zozuliński, kpt. Stanisław Rohm

pozostali: kpt. Marian Zaleski

Wojskowy Sąd Rejonowy Bydgoszcz

kierownik: mjr Zygmunt Romański

pozostali: -

Wojskowy Sąd Rejonowy Grudziądz

kierownik: mjr Karol Ludwik Sożyński

pozostali: kpt. Alfred Chrzan

Wojskowy Sąd Rejonowy Toruń

kierownik: mjr dr Michał Przywara

pozostali: -

OKRĘG KORPUSU NR 9 (Brześć n. Bugiem)

Wojskowy Sąd Okręgowy IX (Brześć n. Bugiem)

szef sądu: płk Edmund Kaczkowski

sędziowie orzekający: ppłk Józef Rajewicz, ppłk Jan Paweł Gordon

sędziowie śledczy dla spraw szczególnej wagi: mjr dr Leon Władysław Biegeleisen

sędziowie śledczy: kpt. Piotr Samowicz, kpt. Michał Michna

pozostali oficerowie: kpt. Wilhelm Fajertag, kpt. Bronisław Cholewo, por. Franciszek I Baran, por. Władysław Bukietyński, por. Stanisław I Kwieciński

sekretarz sądu: -

Prokuratura przy Wojskowym Sądzie Okręgowym IX (Brześć n. Bugiem)

prokurator: ppłk Stefan Kaczmarek

podprokuratorzy: mjr Tomasz Puszka-Milczyński, mjr Augustyn Nowotarski, kpt. Henryk Zapolski-Downar

pozostali: por. Emilian Moszyński

Wojskowy Sąd Rejonowy Brześć nad Bugiem

kierownik: kpt. dr Tadeusz Marian Wrześniowski

pozostali: por. Józef Wiśniowski

Wojskowy Sąd Rejonowy Siedlce

kierownik: kpt. Artur Saturnin Adam Wiśniewski

pozostali: -

Wojskowy Sąd Rejonowy Słonim

kierownik: kpt. Albin Znamirowski

pozostali: por. Roman Wieprzewski

OKRĘG KORPUSU NR 10 (Przemyśl)

Wojskowy Sąd Okręgowy X (Przemyśl)

szef sądu: płk Józef Harasymowicz

sędziowie orzekający: ppłk dr Adolf Sowilski, mjr dr Ludwik Tadeusz Rozwoda

sędziowie śledczy dla spraw szczególnej wagi: mjr dr Jan V Dąbrowski

sędziowie śledczy: mjr dr Witold Żebracki, mjr Władysław Płachta

pozostali oficerowie: kpt. Roman Burnatowicz, kpt. Kazimierz Biela, kpt. Stanisław Fried, kpt. Benedykt Michalski, kpt. Jan Stanisław Antoniewicz, kpt. Jan Róg, kpt. Adam Marian Szediwy

sekretarz sądu: -

Prokuratura przy Wojskowym Sądzie Okręgowym X (Przemyśl)

prokurator: ppłk Tadeusz Piątkiewicz

podprokuratorzy: mjr Józef Tesznar, kpt. Władysław Błuś, kpt. Władysław Józef Köhsling

pozostali: kpt. Ludwik Stanisław Łańcucki

Wojskowy Sąd Rejonowy Jarosław w Rzeszowie

kierownik: kpt. Władysław Demitrowski

pozostali: -

Wojskowy Sąd Rejonowy Kielce

kierownik: mjr. Wilhelm Rozdół

pozostali: -

Wojskowy Sąd Rejonowy Przemyśl

kierownik: mjr Józef Kraśniak

pozostali: -

2006/03/16

Wojskowa Szkoła Budownictwa i Inżynierii w 1745 roku

Szkoła została utworzona w 1745 roku, w Białymstoku przez jednego z najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi tamtych czasów, Jana Kazimierza Branickiego. Była to pierwsza polska uczelnia wojskowa. Hetman potrzebował nie tylko kadry oficerskiej bezpośrednio z nim związanej, ale również zarządców dla jego licznych posiadłości. Dlatego też, szkoła nie miała charakteru ściśle wojskowego. Po jej ukończeniu otrzymywano stopień oficerski porucznika i wpisywano absolwenta na listę kadetów pułku dragonów, mimo to istniała możliwość zrezygnowania ze służby wojskowej. Wszyscy uczniowie szkoły, nie zależnie od planów, cywilnych czy wojskowych, musieli uczęszczać na zajęcia w mundurze określonym przepisami. Co roku na trzyletnią naukę przyjmowano 15 osób. Do szkoły przyjmowano niezależnie od miejsca zamieszkania, mimo że szkoła nie zapewniała wychowankom zamieszkania i musieli się o nie starać na własną rękę. Dlatego też większość uczniów pochodziła z kręgu szlachty podlaskiej, "oficielów" dworu Hetmana, oraz wyższych urzędników i wojskowych. Osoby ubiegające się o przyjęcie do szkoły musiały wykazać się znajomością języka polskiego ( obowiązującego w szkole ), języków obcych, matematyki z geometrią, oraz geografii. Zajęcia rozpoczynały się o godzinie dziewiątej rano i trwały do godziny czternastej. W godzinach wolnych od nauki uczniowie mogli wybrać się do teatru hetmańskiego, do którego mieli nieograniczony dostęp. Szkoła podlegała J.K. Branickiemu nie tylko jako właścicielowi, ale również jako zwierzchnikowi sił zbrojnych. Faktyczne dowództwo nad szkoła pełnił pułkownik Henryk Klemm. Profesorowie w szkole stanowili środowisko bardzo różnorodne. Byli wśród nich wojskowi jak i cywile, obcokrajowcy jak i Polacy. Wykładowcą taktyki był generał Trzeciak, architektury kapitan Jan Senkowski, jazdy konnej kapitan Plejnar, musztry kapitan Malitz, szermierki Czech Wakulski. Oprócz wymienionych wyżej przedmiotów uczono także: budownictwa, matematyki, historii, rysunku, oraz języków obcych. W szkole stawiano na praktyczną naukę. Uczniowie często odbywali praktyki na placach budowy. Ponadto każdej wiosny odbywały się coroczne wojskowe ćwiczenia w terenie, prowadzone przez kapitana Melitza.

Szkoła Podchorążych Sanitarnych


Artykuł ukazał się w magazynie "Wojna!" nr 5/6 2004, str. 46

Jedną z ważniejszych służb w wojsku są służby sanitarne. Ich specyficzny, mało militarny charakter powoduje, że są niedoceniane w literaturze militarystycznej. Pamiętać należy jednak, że wyszkolenie dobrego żołnierza – lekarza, jest zadaniem bardzo złożonym. Nie tylko należy przekazać mu niezbędne wojskowe umiejętności, ale także specjalistyczną medyczną wiedzę.

W państwach europejskich okresu międzywojennego dominowały trzy zasadnicze nurty szkolenia lekarzy na potrzeby wojska. Pierwszy z nich polegał na werbowaniu absolwentów uczelni medycznych i doszkalaniu ich w zakresie tematyki wojskowej równolegle do nauki na uniwersytecie. Proces werbunku odbywał się już przed rozpoczęciem studiów. Uczniowie otrzymywali stypendia w zamian za deklarację przyszłej pracy w wojsku. Model ten był przyjęty w krajach o niewielkim zapotrzebowaniu na kadrę lekarską w wojsku jak Belgia, czy Szwecja. Drugi wariant szkolenia przyszłych lekarzy wojskowych przewidywał tworzenie osobnych, wojskowych szkół medycznych. Stosowany był z powodzeniem w Wielkiej Brytanii, Francji i Rosji Radzieckiej. Ostatni model opierał się na werbowaniu do służby wojskowej praktykujących już lekarzy. Model ten funkcjonował w Hiszpanii i Turcji.1 W początkowym okresie także w Polsce. Wielu z pośród polskich lekarzy związało swoje losy z wojskiem podczas działań wojennych na frontach pierwszej wojny światowej.

W odradzającym się wojsku polskim także zaistniała potrzeba przygotowania zawodowej kadry lekarskiej. Podjęte już w 1919 roku rozważania na temat systemu i sposobu kształcenia lekarzy wojskowych były kontynuowane aż do końca bytności II RP. Szczególnie dużą uwagę poświęcano moralnemu i społecznemu aspektowi wychowania lekarzy wojskowych. Dążono do nadania służbie charakteru ściśle wojskowego, nie pozwalając na to by cywilny pierwiastek tej służby zdominował postawy lekarzy wojskowych.2 Pierwszy projekt regulujący sposób szkolenia lekarzy zawodowych dla armii polskiej pojawił się w 1920 roku, jako wynik prac Departamentu Sanitarnego Ministerstwa Spraw Wojskowych. Założenia projektu mówiły o tym, że aby stać się zawodowym lekarzem wojskowym, należy ukończyć studia medyczne na cywilnym uniwersytecie, ukończyć Szkołę Podchorążych, odbyć służbę linową, by w końcu ukończyć nowo utworzoną Szkołę Aplikacyjną Korpusu Oficerów Sanitarnych. Jak wyliczył Płk. Hubicki, proces przygotowania takiego lekarza trwał by nie mniej niż 8 lat i dwa miesiące.3 Zmuszało by to przyszłych lekarzy wojskowych do podjęcia dodatkowych 26 miesięcy nauki względem ich cywilnych kolegów. Dlatego też pomimo utworzenia Szkoły Aplikacyjnej Korpusu Oficerów Sanitarnych, została ona rozwiązana.4 Nie mniej jednak należy podkreślić dużą aktywność, podległej pod Wojskowy Instytut Sanitarny, Szkoły Aplikacyjnej Korpusu Oficerów Sanitarnych, którą ukończyło na różnych kursach około 500 absolwentów.5 Jej pierwszym dowódcą był pułkownik Sokołowski. Następnie zastąpił go pułkownik Stefan Hubicki. Na swoich kursach przeszkoliła większość ówcześnie służących w wojsku polskim lekarzy wojskowych.

Widząc nieskuteczność przyjętego modelu podjęto dalsze rozważania nad systemem kształcenia kadry zawodowych lekarzy dla Wojska Polskiego. Ostatecznie przyjęto system stypendialny. Zakładał on, że studenci medycyny uczęszczający na uczelnię cywilną równolegle będą odbierali szkolenie wojskowe na poziomie programu szkoły oficerskiej.6 Realizowane było by ono, poprzez specjalnie utworzoną w tym celu szkołę. W zamian za deklarację przyszłej służby w wojsku, Ministerstwo Spraw Wojskowych, pokrywać miało koszty utrzymania i studiów przyszłego lekarza.7 Za każdy miesiąc pobytu w szkole uczeń zobowiązany był do odsłużenia 2 miesięcy w wojsku. Od 1930 roku zwiększono zobowiązanie do 3 miesięcy. W razie rezygnacji ze służby wojskowej absolwent miał pokryć koszt poniesiony na jego naukę.8 Koszt ten wynosił około 200 zł. miesięcznie.9 Powyższe zamierzenia zostały zrealizowane w dniu 1 listopada 1922 roku, wraz z utworzenie Wojskowej Szkoły Sanitarnej.10

Ze względu na przejście znacznej części kadry z Szkoły Aplikacyjnej Korpusu Oficerów Sanitarnych do nowo tworzonej placówki, część wspomnień i dokumentów z okresu mówi o przemianowaniu szkoły.

Uroczystość otwarcia szkoły odbyła się 14 listopada 1922 roku.11 Natomiast data oficjalnego utworzenia szkoły 1 listopada została ogłoszona świętem szkoły. Szkoła została usytuowana w pomieszczeniach Zamku Ujazdowskiego w Warszawie. Jako swoją bazę szkoleniową wykorzystywała ona Uniwersytet Warszawski, Szpital Ujazdowski, oraz Państwowy Instytut Dentystyczny.12 Osobą, której powierzono misję utworzenia szkoły był doświadczony lekarz, oficer Departamentu Sanitarnego M.S.Wojsk., były dowódca Szkoły Aplikacyjnej Korpusu Oficerów Sanitarnych, pułkownik doktor Stefan Hubicki. Został on również mianowany pierwszym dowódcą szkoły.13 W dniu 14 listopada 1924 roku szkołę przemianowano na Oficerską Szkołę Sanitarną.14 Następna istotna zmiana nastąpiła 15 października 1926 roku, kiedy otwarto podwoje szkoły dla podchorążych rezerwy. Była to jednak zmiana jedynie formalna, ponieważ w 1926 roku nie przyjęto do Szkoły Podchorążych Sanitarnych nowych uczniów. Faktyczny nabór podchorążych rezerwy rozpoczął się w 1927 roku.15 Podchorążowie rezerwy szkoleni byli jedynie na lekarzy i dentystów, ze względu na brak zapotrzebowania aptekarzy rezerwistów.16

Dzień 1 kwietnia 1928 roku jest datą sporych zmian w szkole. Zostaje ona połączona z Wojskowym Instytutem Sanitarnym i otrzymuje nazwę Szkoły Podchorążych Sanitarnych. Ponad to Szpital Okręgowy w Warszawie zostaje przeorganizowany na Szpital Szkolny.17 W dniu 1 kwietnia 1930 szkoła stała się centralnym ośrodkiem szkolenia przyszłych lekarzy wojskowych, co zostało potwierdzone utworzeniem Centrum Wyszkolenia Sanitarnego, bazującym na Szkole Podchorążych Sanitarnych. Sama szkoła składała się z dwóch batalionów. Batalionu podchorążych zawodowych (3 kompanie) i rezerwy (2 kompanie).18 Komendantem tej jednostki został w czerwcu generał dr Jan Kołłątaj – Srzednicki. Funkcję tą pełnił do 1 września 1939. Od 30 września 1928 roku komendantem Szkoły Podchorążych Sanitarnych został pułkownik Ksawery Maszadro. Związane było to z przejściem płk. Hubickiego w stan nieczynny. Natomiast 1 wrześniu 1939 płk. Maszadro obejmuje dowództwo Centrum Wyszkolenia Sanitarnego. Dowódcą Szkoły Podchorążych Sanitarnych zostaje natomiast mjr Józef Piechura.19

Dnia 17 listopada 1935 Szkoła Podchorążych Sanitarnych otrzymuje swój sztandar. Fundatorem był Wydział Lekarski Uniwersytetu Warszawskiego. Uroczystość wręczenia sztandaru odbyła się w obecności przedstawicieli władz Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Warszawskiego i biskupa polowego ks. Józefa Gawliny, który poświęcił sztandar. Wręczenia sztandaru płk. Maszadro dokonał w imieniu prezydenta RP, generał Felicjan Sławoj – Składkowski. 7 września 1939 sztandar wyruszył wraz ze szkołą do Mińska Mazowieckiego. Niestety dalsze losy sztandaru są niejasne i nie wiadomo gdzie znajduje się obecnie.20 Według jednej z wersji został spalony w listopadzie 1939 w obawie przed przejęciem go przez wojska NKWD. 21

Kandydat do szkoły musiał legitymować się maturą, umożliwiającą mu podjęcie nauki na wydziale medycznym Uniwersytetu Warszawskiego, oraz nienagannym zdrowiem. Nie mógł być także starszy niż 24 lata.22 Od roku 1930 maksymalny wiek ograniczono do 22 lat.23 Kolejność przyjęć była ustalana przez Radę Pedagogiczną szkoły na podstawie okazanych świadectw maturalnych.24 Do szkoły przyjmowano kandydatów na lekarzy, dentystów (od 1923 roku) i aptekarzy (od 1924 roku). Od czasu przyjęcia do szkoły uczeń stawał się szeregowym ochotnikiem Wojska Polskiego. Jego prawa i obowiązki wynikające z tego tytułu były takie same jak dla pozostałych szeregowych. Ukończenie szkoły dawało mu tytuł podporucznika Korpusu Sanitarnego.25

Założeniem szkoły było prowadzenie równolegle do zajęć uniwersyteckich programu wyszkolenia wojskowego. Przez pierwsze trzy lata obejmował on wyszkolenie na poziomie szkoły podchorążych. Kolejne dwa lata poświęcone było szkole oficerskiej. Należy jednak podkreślić, że cały cykl szkolenia podporządkowany był nauce na uniwersytecie tak, by wyszkolenie wojskowe nie powodowało zaniedbania w wyszkoleniu fachowym. Ponad to szkoła wspomagała uczniów bogatą biblioteką, pomocami naukowymi, 5 pracowniami dydaktycznymi, a także wiedzą i doświadczeniem wykładowców. Organizowane były powtórzenia i korepetycje dla wychowanków. Co najmniej dwie godziny dziennie były do dyspozycji studentów na naukę własną.26 Tak znaczne ograniczenie wyszkolenia wojskowego owocować mogło jedynie wyszkoleniem wojskowym na niskim poziomie. Co prawda służba medyczna nie wymagała znajomości wielu zagadnień z dziedziny wojskowości, nie mniej jednak nie można było sobie pozwolić na zaniedbanie tego działu wyszkolenia. Departament Sanitarny zwracał na to dużą uwagę. Z trzymiesięcznego okresu wakacyjnego, jaki obowiązywał na Uniwersytecie Warszawskim, uczniowie szkoły mieli do własnej dyspozycji zaledwie jeden, pierwszy miesiąc.27 Dwa pozostałe poświęcone były na wyszkolenie wojskowe. W ramach tego wyszkolenia byli między innymi oddelegowani do służby liniowej w pułkach kawalerii i artylerii. Podczas praktyki w pułkach zaznajamiali się z służbą w wyżej wspomnianych rodzajach broni, a także uczyli jazdy konnej.28 Ponad to na dwa miesiące przed rozpoczęciem pierwszego roku akademickiego, zobowiązani byli stawić się w szkole, celem odbycia kursu rekruckiego wyszkolenia piechoty. Kolejnym aspektem wyszkolenia była nauka języków obcych. Obowiązkiem uczniów była nauka języka francuskiego i drugiego języka wybranego.29 W ramach dodatkowych zajęć medycznych, związanych z militarnym profilem szkoły, uczniowie kończyli specjalistyczne kursy. Między innymi dotyczyły one problemu leczenia pacjentów z objawami działania broni gazowej i chemicznej.

Zdarzało się, że w toku nauczania szkolnego przyjmowano nowych uczniów. Częste były także przypadki opuszczania szkoły przez uczniów się w niej uczących. W czasie siedemnastoletniej historii wydalono ze szkoły 133 uczniów. Tak wysoki wskaźnik wiązał się z koniecznością posiadania odpowiednich postępów w nauce na Uniwersytecie, czemu nie wszyscy byli w stanie podołać. Należy jednak zaznaczyć, że spory odsetek absolwentów kończących szkołę angażowany był, jako kadra instruktorska. Powodowało to silne zżycie się uczniów ze szkołą.

Absolwentom Szkoły Podchorążych Sanitarnych przysługiwało prawo noszenia odznaki absolwenckiej. Trzyczęściowa odznaka swoim wyglądem przypominała krzyż maltański. Ramiona emaliowane były na kolor czerwono-pomarańczowy, z granatową obwódką. W centrum umieszczona była tarcza o srebrnym rancie i emaliowanym, czerwonym tle. Na tle umieszczony był srebrny wizerunek orła w koronie. Rewers profilowanej odznaki był gładki. Spotykana jest jednak odmiana odznaki30 z grawerowanymi inicjałami S.A. datą 19.11.21 oraz kolejnym numerem nadania, umieszczonymi na ramionach krzyża. Kwestia daty jest równierz zagadką, jako że według przekazu absolwentów szkoły odznaka nadawana była od 1922 roku. Świadczyć może o tym także data powstania szkoły. Najprawdopodobniej odznaki te były nadawane kadrze instruktorskiej szkoły. Wyjaśnieniem zagadkowej daty może być pojmowanie Wojskowej Szkoły Sanitarnej, jako naturalnej kontynuacji Szkoły Aplikacyjnej Korpusu Oficerów Sanitarnych. Odznaki na zamówienie szkoły wykonywał zakład grawerski Jana Michrowskiego z Warszawy.

Wraz z rozpoczęciem się działań wojennych we wrześniu 1939 przerwana została nauka w Szkole Podchorążych Sanitarnych. Osiemdziesięciu siedmiu uczniów szkoły otrzymało nominację na stopień podporucznika. Byli to uczniowie "promocji" od 13 do 15. Osiemnasta "promocja", choć przyjęta do szkoły nie rozpoczęła nauki. Części z pośród nie nominowanych uczniów udało się przedostać do Wielkiej Brytanii gdzie kontynuowali naukę na polskim wydziale lekarskim Uniwersytetu w Edynburgu.31

Szkolnictwo wojskowe w Księstwie Warszawskim

Szkoły wojskowe w Księstwie Warszawskim podlegały zwierzchnictwu cywilnemu, jakim była Dyrekcja Wychowania Publicznego. Poprzez Izbę Edukacyjną pełniła ona dozór nad szkołami cywilnymi i wojskowymi. Wyjątek stanowiła Szkoła Chirurgiczno – Wojskowa, która była pod kontrolą i zarządem Rady Głównej Zdrowia Wojska. Jako, że wojsko finansowało działalność szkół, przeznaczało dla nich pomieszczenia, a przede wszystkim było odbiorcą ich usług; chciało mieć również na nie wpływ. Dlatego właśnie Ministerstwo Wojny pełniło kontrolę nad szkołami i w sposób administracyjny łączyło je z wojskiem księstwa. W kompetencjach ministerstwa leżało powoływanie i likwidowanie szkół, wypłacanie funduszy na ich działalność i tym podobne.

W Księstwie Warszawskim istniało dużo czynników wpływających negatywnie na rozwój szkolnictwa wojskowego. Podstawowym był ciągły brak funduszy. Wojsko borykało się z dużymi problemami finansowymi. Samo księstwo istniejące siedem lat nie mogło zapewnić dostatecznego rozwoju dla tego typu placówek. W Księstwie Warszawskim utworzono sześć szkół wojskowych. Wydawałby się, że to całkiem dobry wynik zważywszy na wspomniane wyżej argumenty, ale należy pamiętać, że szkoliły one żołnierzy zaledwie trzech specjalności. Korpus Kadetów to szkoła dla Korpusu Piechoty. Korpus Artylerii i Inżynierii miał, aż trzy swoje szkoły. Szkołę aplikacyjną, zakładową i wywodzącą się z niej szkołę elementarną. Szkoła Chirurgiczno – Wojskowa i Lekarska służyły zapleczu medycznemu ówczesnego wojska polskiego.

Szkoła Zakładowa Artylerii i Inżynierów

Szkoła powstała 1 Sierpnia 1808 przy pierwszym batalionie artylerii. Inicjatorem utworzenia tej placówki był Minister Wojny Książe Józef Poniatowski. Jako siedzibę szkoły wyznaczono gmach Arsenału w Warszawie. Tam też odbyły się huczne uroczystości z okazji otwarcia szkoły. Obecna na nich była okazała reprezentacja całej ówczesnej elity wojskowej i politycznej. Za wyposażenie szkoły zapłacił Książe Poniatowski. Ufundował on meble, przyrządy i podręczniki dla 48 uczniów. Szkoła otrzymała ponadto duże wsparcie finansowe ze strony osób prywatnych i instytucji. Rok szkolny miał się rozpoczynać 1 września, a kończyć 31 czerwca. Jednak ze względu na uroczyste otwarcie szkoły rok szkolny rozpoczęto 1 Sierpnia. W rok później szkoła uległa reorganizacji. Zadaniem szkoły było kształcenie oficerów dla potrzeb Korpusu Artylerii i Korpusu Inżynierów. Choć faktycznie chodziło o profesjonalne wyszkolenie młodej kadry w tych rodzajach broni. Wszystkie etaty oficerskie były wykorzystane, a absolwenci szkoły niejednokrotnie musieli długo czekać na awans. Należy wspomnieć także, że faktycznymi odbiorcami usług szkoły był Batalion Artylerii, a także Korpus Piechoty i Jazdy pierwszego Legionu; bo to do tych właśnie oddziałów trafiali wychowankowie szkoły.

Organizacja szkoły charakteryzowała się pewnym elementem typowym dla pierwszych szkół wojskowych. Mianowicie połowę słuchaczy stanowili cywile, nazywani zgodnie z regulaminem szkoły „Uczniami zewnętrznymi”. Musieli oni oczywiście poddać się pewnym obowiązującym w szkole rygorom wojskowym. Ich obowiązkiem było noszenie munduru o barwach zielonych z czarnymi wyłogami i pąsowym kołnierzem. Ponadto tak samo jak pozostali uczniowie byli zobowiązani „służyć krajowi” przez osiem lat od czasu wstąpienia do szkoły. Przy trzyletnim systemie nauczania dawało to pięć lat służby w wojsku po ukończeniu szkoły. Mogli oni mieszkać poza koszarami szkoły, ale obowiązywał ich dosyć ograniczający regulamin co do poruszania się po Warszawie.

Szkoła nie była darmową placówką edukacyjną. Co pół roku należało opłacić z góry czesne w wysokości 100 zł. polskich. Uczniowie zewnętrzni musieli posiadać utrzymanie od swoich rodziców, lub opiekunów, pozostali mieli je zagwarantowane w ramach czesnego. Egzamin wstępny do szkoły odbywał się zawsze 25 Lipca. Jego pomyślne zdanie dawało podstawę do przyjęcia do szkoły, choć wcale jej nie gwarantowało, ponieważ ostateczna lista przyjętych musiała być zatwierdzona przez Ministra Wojny, oraz Radę Dyrekcyjną Szkoły. Rada Dyrekcyjna była odpowiedzialna za organizację i działanie szkoły. Szkoła posiadała jeszcze jedne organ organizacyjny jakim była Rada Główna Szkoły. Przed radą główną, w której skład wchodzili wszyscy profesorowie, każdy uczeń musiał zdawać półroczne egzaminy. Po egzaminach rada przygotowywała raport z postępów w nauce swoich wychowanków. Raport ten był przedstawiany Ministrowi Wojny. W kompetencjach rady leżało również honorowanie świadectwem ukończenia szkoły, bez którego nie można było liczyć na awans oficerski. Wyjątkowe postępy w nauce były zaznaczane na świadectwie, co pozwalało na możliwość uzyskania pierwszeństwa w razie nadawania awansów. Postępy w nauce były nagradzane także w inny sposób. Najzdolniejsi mieli prawo do noszenia emblematu białego orła wyhaftowanego srebrnymi nićmi. Emblemat przypinano w miejscu noszenia orderów, na lewej piersi kurtki mundurowej. Sama nauka nie wystarczała, żeby można było się poszczycić powyższym wyróżnieniem, trzeba było także dowieść swojej sprawności fizycznej. Tężyzna fizyczna była bardzo ważna w Szkole Elementarnej Artylerii i Inżynierów. Jej wyraźny brak na równi z brakiem osiągnięć w nauce mógł być powodem wykluczenia z grona uczniów. Profesorowie w szkole dzielili się na dwie grupy. Profesorów i profesorów zastępców. Jako profesorowie wyznaczeni byli: podpułkownik Redel, kapitanowie Gutkowski, Hauschildt, Firling, Krysiński, Hoffman, oraz podporucznik Bogdanowicz. W późniejszym terminie do tego grona dołączyli porucznicy Konkowski i Rojewski, wraz z profesorem Rousseau z liceum narodowego. Profesorami zastępcami byli: kapitan Kamiński, porucznik Kurczyński i podporucznik Schubert. Dowódcami szkoły byli podpułkownik Redel, a później podpułkownik Mallet. Za pracę w szkole profesorowie nie otrzymywali dodatkowego wynagrodzenia. Była ona traktowana jako obowiązek w ramach ich etatu. Przede wszystkim ze względu na chwiejną płynność finansową szkoły. Wynagrodzenie od rady gospodarczej, „o ile potrzebowali”, otrzymywali jedynie profesorowie nie będący na etacie wojska. Oni także byli zmuszeni do powstrzymywania się od pobierania wynagrodzeń przez pierwsze osiem miesięcy, ze względu na niedobory finansowe szkoły. Kadrę nauczycielską stanowili prawdziwi pedagodzy z powołania. Nie wspominając już kwestii darmowego nauczania, należy nadmienić, że podczas okupacji Warszawy przez wojska austriackie gościli oni wychowanków szkoły w swoich domach i tam też udzielali im lekcji.

System kształcenia w szkole były bardzo rozbudowany. Mimo trzyletniego trwania czasu nauki, dzielił się on na dwie klasy. W szkole uczono dziesięciu przedmiotów, choć w skład części z nich wchodziły przedmioty składowe. Na przykład w skład matematyki wchodziło następujących sześć przedmiotów: arytmetyka, geometria, geometria praktyczna, solidometria, trygonometria i algebra. Jako architekturę wojenną pojmowano fortyfikacje polowe, oraz fortyfikacje stałe. Ponadto nauczano takich przedmiotów jak architektura cywilna, rysunek ręczny, artyleria teoretyczna i praktyczna, a także historia geografii. Uczono dwóch języków obcych. Rosyjskiego ze względu na położenie geopolityczne polski; oraz francuskiego, ze względu na zależność i sojusze polityczno militarne jakie nas łączyły z tym państwem. Z pośród wszystkich przedmiotów nauczanych w szkole dwa charakteryzowały się wyjątkowo ciekawymi nazwami. Pierwszy z nich to „Pyrotechnika, czyli nauka o ogniach wojennych i kunsztownych”; a drugi to „Sytuacyja”, jaką było rysowanie planów. Zgodnie z planami szkoły miano tworzyć klasy dla specjalnie uzdolnionych uczniów, którzy pojęli by materiał szkoleniowy w krótszym, terminie niż przewidywano. W klasie tej miały być prowadzone zajęcia z fizyki, mechaniki, hydrauliki i astronomii.

Szkoła Elementarna Artylerii i Inżynierów

W dekrecie Fryderyka Augusta z 11 Lutego 1809 zmieniono nazwę Szkoły Zakładowej Artylerii i Inżynierów na Szkoła Elementarna Artylerii i Inżynierów. Wynikało to z powołania do życia Szkoły Aplikacyjnej Artylerii i Inżynierów. Komendantem szkoły został Wojciech Gutkowski, potem zastąpił go płk Schemesler. Według Encyklopedii Wojen Napoleońskich komendantem szkoły był także Mikołaj Rouget. Dyrektorem został podpułkownik Redel, wcześniejszy dowódca szkoły zakładowej. Nauczanie rozpoczęto już 23 marca. Od pierwszego czerwca 1811 szkołę przeniesiono z gmachu arsenału do budynku przy ul. Miodwej. Rocznie przyjmowano zaledwie 12 elewów. Kształcili się oni przez dwanaście miesięcy w następujących dziedzinach: geometria wykreślna, matematyka, mechanika, rysunek, architektura, oraz fortyfikacja. Szkoła nie była najlepszą placówką edukacyjną. Generał Kołaczkowski w swoich opiniach nie szczędził jej słów krytyki. W dokumentach można znaleźć jego stwierdzenia mówiące o mizernych profesorach i komendancie szkoły, jako osobie niezdolnej do pełnienia swoich obowiązków. Jednym z pierwszych wychowanków szkoły był Klemens Kołaczkowski, późniejszy dyrektor nauk Szkoły Wojskowej Aplikacyjnej w Królestwie Polskim.

Szkoła Chirurgiczno – Wojskowa

Szkoła ta była w całości dziełem i pomysłem naczelnego lekarza Księstwa Warszawskiego Michała Bergonzoni i naczelnego chirurga Leopolda Lafontaine. Pierwszy z nich był zarazem komendantem szkoły. Zajęli się oni tworzeniem struktury szkoły. Namówili kolegów z Rady Głównej Zdrowia Wojska, której podlegała szkoła, na podjęcie się zadania dawania wykładów w tej placówce. Wyposażyli także bibliotekę szkoły we własne książki. Szkoła mieściła się w koszarach Kadeckich w Warszawie. Wspomnianymi już profesorami byli Lucy, Mrozowski, Przybylski, oraz jej założyciele.

Szkoła Lekarska

Szkoła ta została utworzona 15 listopada 1809 roku. Co ciekawe mieściła się ona w dwóch miastach. Pierwotnie szkołę założono w Warszawie w budynku pozostałym po szkole jezuickiej. Jednak z dekretu królewskiego z 30 kwietnia 1812 dowiadujemy się informacji na temat „szkoły lekarskiej w Warszawie i Krakowie”. Szkoła została powołana z inicjatywy Izby Edukacyjnej, choć przygotowaniem planu zajęło się siedmiu lekarzy. Zostali oni następnie Profesorami w tej szkole. Byli to kolejno: Działkowski, Wolf, Czekierski, Brandt, Hoffmann, Weys i Celiński. Szkołę utworzono w celu zabezpieczenia ówczesnego wojska polskiego w sprawny i dobrze wyszkolony korpus lekarzy i chirurgów. W tym celu w szkole były wykładane następujące, typowo lekarskie przedmioty: chemia, farmacja, fizjologia, patogenia, semiotyka, ars obstetricia, materia medica, formulare, cirurgia medyczna, cursus operationum, clinicum chirurgicum, therapeuticum et artis obstetritiae, medicina forensis, a także terapia szczególna i ogólna, oraz bandaże. Nauka w szkole trwała cztery lata. Do szkoły przyjmowano na podstawie egzaminu osoby powyżej siedemnastego roku życia. Musiały się one wykazać znajomością polskiego i jego ortografii, podstawową znajomością łaciny, oraz umiejętnością rachowania. W późniejszym terminie, żeby zostać przyjętym do szkoły trzeba było okazać świadectwo ukończenia liceum lub gimnazjum. Rok szkolny rozpoczynał się 1 maja i 1 listopada, zależnie od naboru przeprowadzanego dwa razy w roku. Po ukończeniu nauk w szkole uczniowie zdawali egzamin w obecności Izby Edukacyjnej. Na egzaminie musieli się wykazać znajomością leczenia dwóch przypadków chirurgicznych, oraz dwóch chorób klinicznych. W razie pomyślnego zdania egzaminu otrzymywali świadectwo ukończenia szkoły. W przypadku farmaceutów egzamin był nieco bardziej skomplikowany. Po zdaniu tych samych egzaminów co pozostali uczniowie, musieli uczęszczać na dodatkowy kurs historii naturalnej, chemii i farmacji. Po ukończeniu kursu zdawali drugi egzamin, który umożliwiał im otrzymanie potwierdzenia odpowiednich kwalifikacji. Po ukończeniu szkoły i pozytywnym zdaniu egzaminu końcowego uczniowie zobowiązani byli do trzyletniej służby w wojsku polskim. Był to przymus jaki musieli oni spełnić w zamian za gwarancję nie powoływania ich do wojska w czasie trwania nauki. Zdecydowano się na takie rozwiązanie ponieważ uważano, że przerywanie nauki przez przyszłych lekarzy mogło by się negatywnie odbić na jakości świadczonych później przez nich usług. Szkoła była odpłatna. Za pół roku nauki trzeba było opłacać czesne w wysokości 72 złotych polskich. Od opłaty tej zwolnione były osoby pozostające na etacie wojska, oraz osoby które zdały egzamin i udowodniły, że ich sytuacja materialna nie pozwala na opłacanie czesnego.

Szkoła piechoty w twierdzy Kudak

Pierwsza polska szkoła wojskowa, której istnienie zostało formalnie potwierdzone w dokumentach, a która zarazem nazwana została w nich "szkołą", mieściła się w twierdzy Kudak na rzeką Dniepr. Jej pełna nazwa brzmiała "szkoła infanterjej". Została utworzona w 1639 roku, przez hetmana polnego koronnego Stanisława Koniecpolskiego. Szkoła nie posiadała wyznaczonego dowódcę, dlatego jako dowódcę szkoły należy wskazać płk. Krzysztofa Grodzickiego, który był gubernatorem twierdzy. Celem, jaki przyświecał Koniecpolskiemu, było szkolenie pozostawionego w twierdzy na okres zimowy pułku piechoty. Szkoła dostarczać miała nowego elementu oficerskiego, pochodzenia polskiego. Ponadto oficerowie pułku szkolić mieli nowoprzybyłych żołnierzy. Omawianą szkołę faktycznie można by określić jako realizację szkolenia oficerskiego w ramach pułku. Uprawomocnienie jej pisemnym rozkazem świadczy jedynie o znaczeniu, jakie dostrzegano w siłach piechoty, podczas ostatnich wojen toczonych przez armię koronną. Przez co szczególnie zależało Stanisławowi Koniecpolskiemu na dopilnowaniu wyszkolenia w piechocie. Ponad to chciano zapewnić piechocie kadrę oficerską narodowości Polskiej, co było istotne ze względu na duże wewnętrzne problemy narodowościowe Rzeczpospolitej. Nie jest znany okres zakończenia działalności szkoły. Należy jednak domniemywać, że miała ona charakter tymczasowy.

Organizacja M.S.Wojsk. w latach 1921-1926

DEPARTAMENT I - PIECHOTY

- wydział piechoty

- wydział żandarmerii wojskowej

- wydział poborowy (od 9 sierpnia 1923)

- wydział wychowania fizycznego i przysposobienia wojskowego (od 10 listopada 1925)

DEPARTAMENT II - JAZDY

- wydział jazdy

- wydział wojsk taborowych

- wydział weterynaryjny

- wydział remontu (od 9 sierpnia 1923)

DEPARTAMENT III - ARTYLERII I SŁUŻB UZBROJENIA

- wydział artylerii

- wydział ogólnoorganizacyjny

- wydział broni

- wydział amunicji

- wydział chemiczno-gazowy

DEPARTAMENT IV - ŻEGLUGI POWIETRZNEJ

- wydział ogólnoorganizacyjny

- wydział zaopatrzenia

- wydział aeronautyki

DEPARTAMENT V - INŻYNIERII I SAPERÓW (do 23 czerwca 1925)

- wydział ogólnoorganizacyjny

- wydział zaopatrzenia

- wydział techniczny

DEPARTAMNET V - WOJSK TECHNICZNYCH (od 23 czerwca 1925)

- wydział wojsk łączności

- wydział wojsk samochodowych

- wydział wojsk kolejowych

- wydział ogólnoorganizacyjny

- wydział zaopatrzenia

- wydział techniczny

DEPARTAMENT VI - WOJSK TECHNICZNYCH (do 23 czerwca 1925)

- wydział wojsk łączności

- wydział wojsk samochodowych

- wydział wojsk kolejowych

DEPARTAMENT VI - BUDOWNICTWA (od 23 czerwca 1925)

- wydział ogólny

- wydział budowy i utrzymania

- wydział rachunkowo-budżetowy

- wydział projektów

- samodzielny referat ewidencyjny

DEPARTAMENT VII - INTENDENTURY

- wydział ogólnoorganizacyjny (od września 1924 "ogólny")

- wydział żywnościowy

- wydział mundurowy

- wydział uposażenia

- wydział rachunkowo-budżetowy (od stycznia 1922)

- wydział administracyjno-transportowy (od czerwca 1922 do września 1924)

- wydział kwaterunkowy (od marca 1924)

- komisja żywnościowa

- komisja mundurowa

- komisja regulaminowa (od 1923) -> komisja przepisów służbowych

- samodzielny referat zaopatrzenia w materiały pędne i smary (od maja 1922)

DEPARTAMENT VIII - SANITARNY

- wydział ogólnoorganizacyjny

- wydział higieny i lecznictwa

DEPARTAMENT IX - SPRAWIEDLIWOŚCI - Organizacja zupełnie inna jak u Bohma (?)

- wydział organizacyjno-sądowy

- wydział więziennictwa

- wydział spraw karnych

DEPARTAMENT X - SPRAW POBOROWYCH (do 9 sierpnia 1923)

- wydział poborowy

- wydział remontu

DEPARTAMENT X - PRZEMYSŁU WOJENNEGO

- wydział ogólny

- wydział przemysłowy

- wydział techniczny

DEPARTAMENT SPRAW MORSKICH -> KIEROWNICTWO MARYNARKI WOJENNEJ

KURIA BISKUPIA

WYDZIAŁ WYZNAŃ NIEKATOLICKICH

Centrum Wyszkolenia Podoficerów Lotnictwa

12 lipca 1926 przemianowano Oficerską Szkołę Lotniczą na Centralną Szkołę Podoficerów Lotnictwa. Następnie zostaje połączona z Centralną Szkołą Mechaników Lotniczych i przemianowana na Centrum Wyszkolenia Podoficerów Lotnictwa. ( jedno, ze źródeł podaje, że dopiero w 1928 zmieniono nazwę OSL na Szkołę Podchorążych Lotnictwa i przeniesiono ją do Dęblina w ramach Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa) Istnieje problem z ustaleniem pierwszego dowódcy szkoły. Jedno ze źródeł podaje, że był nim ppłk. Kieżun, a następnie płk. Borejsza. Drugie źródło wymienia tylko płk. Boreyszę ( odmienna pisownia nazwiska zachowana z tak jak w źródłach ). Bez wątpienia jednak po płk. Borejszy ( ew. Boreyszy ) na stanowisko dowódcy nastąpił ppłk. Prauss.

Pierwotnie Centrum dzieliło się na dwie eskadry, szkolną i techniczną. Przy Centrum działała także Centralna Szkoła Mechaników Lotniczych. Ciekawostką jest system szkolenia przyjęty w centrum. Kandydat na pilota pozostawał na kursie w zależności od swoich umiejętności. Szkołę opuszczał wraz ze zdobyciem stosownych umiejętności. Nie mniej jednak czas nauki nie mógł trwać krócej niż 6 miesięcy, ani dłużej niż 12. W 1928 przeprowadzono reorganizację Centrum. Tak powstała Szkoła Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich i Techniczna Szkoła Podchorążych.

Szkoła Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich dzieliła się na trzy klasy. Mechaników samolotowych, radiotechników ( przemianowanej później na radiomechaników ) i fotografów. Szkoła przyjmowała uczniów w wieku nie mniejszym niż 16 lat, na okres trzyletni. Ciekawostka jest, że świadectwa szkolne musiały być podpisane także przez opiekunów prawnych ucznia.

Techniczna Szkoła Podchorążych została utworzona z Centralnej Szkoły Mechaników Lotniczych. Szkoliła także w trybie trzyletniego kursu. Do szkoły byli przyjmowani kandydaci na oficerów technicznych. Ukończenie szkoły nie dawało jednak pełnego dyplomu inżyniera lotniczego.

Na początku 1939 wobec napiętej sytuacji politycznej przeniesiono Centrum do Krosna.

Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa

Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa

Powstało w 1927 roku w Dęblinie. Pierwszym dowódcą został płk. Florer. W ramach CWOL funkcjonowały następujące organizmy szkolne:

Szkoła Podchorążych Lotnictwa – Przejęła zadania Oficerskiej Szkoły Lotniczej. ( jedno ze źródeł podaje, że OSL została przeniesiona z Grudziądza do Dęblina. Wydaje się to jednak mało prawdopodobne biorąc pod uwagę fakt utworzenia w Grudziądzu Centrum Wyszkolenia Podoficerów Lotnictwa ) W szkole byli nauczani kandydaci na oficerów lotnictwa, którzy ukończyli Kurs aplikacyjny absolwentów lotniczych, a następnie odbyli dwuletnią praktykę w pułku lotniczym. Po ukończeniu praktyki mieli prawo ubiegać się o przydział do LSSiB na kurs pilotażu. Po ukończeniu kursu, stawali by się pilotami. Osoby niezdolne fizycznie do pełnienia służby jako piloci, bądź te które nie podołały egzaminom kursu w LSSiB pozostawały obserwatorami lotniczymi. System ten przetrwał do 1933. Wtedy to tę funkcję SPL przejął Kurs Aplikacyjny Absolwentów Lotniczych.

Szkoła Podchorążych Rezerwy Lotnictwa – zalążkiem dla tej szkoły była Szkoła Podchorążych Lotnictwa przy „Baonie Służby Lotnictwa” działająca między 1925 a 1927 rokiem. Szkoliła rezerwistów na potrzeby wojsk lotniczych. To zadanie przejęła teraz SPRL. Do szkoły byli przyjmowani głównie absolwenci różnego rodzaju kursów Przysposobienia Wojskowego Lotników. Nauczano ich w trybie rocznym.

Kurs Pilotażu Podstawowego – był to dwuletni kurs dla podporuczników lotnictwa, oraz absolwentów szkół podchorążych innych broni, którzy zgłosili się do służby w lotnictwie. Obejmował podstawowe zagadnienia teoretyczne i praktyczne z zakresu lotnictwa wojskowego. Po jego ukończeniu absolwenci byli wysyłani na praktykę do pułków lotniczych jako obserwatorzy.

Kurs Aplikacyjny Absolwentów Lotniczych – Działający od 1933 roku kurs dla podporuczników innych rodzajów broni, którzy dobrowolnie zdecydowali się służyć w lotnictwie. Kurs trwał dwa lata. Tak samo jak w przypadku poprzedniego kursu, absolwent otrzymywał przydział do pułku lotniczego. Po dwóch latach praktyki miał prawo powrotu na naukę do LSSiB w celu zdobycia umiejętności pilota. Jeśli jednak okazał się niezdolnym do tego fizycznie, bądź nie podołał egzaminom kursu wyższego, lub niższego pilotażu; pozostawał obserwatorem.

Kurs dowódców eskadr i oficerów taktycznych – był to kurs na oficerów lotnictwa przeznaczony dla absolwentów Centrum Wyszkolenia Oficerów Piechoty w Rembertowie. Aby dostać się na ten kurs, trzeba było uzyskać odpowiednie skierowanie po ukończeniu CWOP. Wiązało się to bezpośrednio z predyspozycjami oficera.

W 1937 roku w związku z planami rozwoju polskiego lotnictwa wojskowego doszło do przekształcenia CWOL w CWL nr 1. W związku ze zmianą doszło do reorganizacji szkoły. W ten oto sposób w 1939 roku struktura szkoły przedstawiała się następująco:

Szkoła Podchorążych Lotnictwa – prowadziła trzyletnie szkolenie dla pilotów i obserwatorów.

Szkoła Podchorążych Rezerwy Lotnictwa – jej funkcje pozostały nie zmienione. Jedynie szkolenie praktyczne przeniesiono do Sadkowa. Wyszkolenie teoretyczne nadal było prowadzone tylko i wyłącznie w Dęblinie.

Wyższa Szkoła Pilotażu Myśliwskiego – Utworzona w 1939 z Kursu pilotażu myśliwskiego LSSiB. Funkcje pozostały takie same jak w przypadku kurs na bazie którego powstała.

Kurs obserwatorów lotniczych – Kurs aplikacyjny absolwentów lotniczych o zmienionej nazwie.

Kurs obserwatorów lotniczych – skierowany do oficerów broni głównych przydzielonych do służby w wojskach lotniczych.

Przed przystąpieniem do nauki w CWL, uczniowie byli zobowiązani do pozytywnego zdania trzymiesięcznego kursu unifikacyjnego w Szkole Podchorążych Piechoty.

Lotnicza Szkoła Strzelania i Bombardowania

Szkoła została utworzona 8 marca 1928 roku. Została ulokowana na miejscu rozwiązanej Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Grudziądzu. Komendantem został mianowany major Wereszczyński. Szkolenie rozpoczęto dopiero 15 lipca 1928. Początkowo zajmowano się wyszkoleniem strzelców płatowcowych. Następnie jednak program nauczania rozszerzono do trzech kursów:

Kurs wyższego pilotażu – Kurs ten działał w szkole od 1933 roku. Był on przeznaczony dla żołnierzy od stopnia szeregowego, po oficerów. Głównymi umiejętnościami jakie zdobywał kursant, było pogłębienie zdolności pilotażu, pilotaż bez widoczności, oraz strzelanie lotnicze. Ukończenie tego kursu było niezbędne dla ochotników cywilnych lub szeregowych, kandydatów na podoficerów lotnictwa.

Kurs pilotażu podstawowego – Wprowadzony z początkiem 1933 roku. Był to kurs skierowany wyłącznie do kandydatów na podoficerów lotnictwa.

Kurs Strzelania i Bombardowania – Działający już od 1928 roku. Był to kurs organizowany niesystematycznie, w razie potrzeb personalnych. Przyjmowano na niego podoficerów strzelców samolotowych. Przedmiot kursu ściśle określa jego nazwa

Kurs pilotażu myśliwskiego – Dawał przeszkolenie pilotom myśliwskim. Głównie w dziedzinie latania akrobatycznego i strzelania. W 1939 został przeniesiony do CWL nr 1 w Dęblinie jako Wyższa Szkoła Pilotażu Myśliwskiego.